16 kwietnia 2021

Warta Poznań po latach wraca do Krakowa. Piotr Tworek: Nie boimy się "Gegenpressingu"

Piotr Tworek | foto: Piotrek Przyborowski / aosporcie.pl

W sobotę Warta Poznań po raz pierwszy od lat zagości przy Reymonta, gdzie jej rywalem będzie Wisła Kraków. Patrząc na tabelę Zieloni znów powinni czuć się faworytami meczu.

Warciarze zagrali ostatnio poniżej oczekiwań, ale bezbramkowy remis ze Stalą Mielec był to tak naprawdę pierwszym gorszym spotkaniem w wykonaniu podopiecznych trenera Piotra Tworka w 2021 roku. Biała Gwiazda natomiast przegrała u siebie 1:2 z bardzo mocnym w obecnym sezonie Rakowem Częstochowa. 

Trener Tworek wymaga więcej

Na konferencji prasowej trener Dumy Wildy przyznał, że w poprzednim meczu Stal Mielec zaprezentowała dość fizyczny styl gry, który nie do końca odpowiada jego piłkarzom. Zauważył jednak, że jego zespół był w stanie opanować sytuację, a zarówno on, jak i piłkarze wiedzą, że stać ich na więcej. 

Szczególnie, że być może już niedługo do jego składu powróci ważne ogniwo zespołu, Michał Jakóbowski. 46-letni opiekun Zielonych zaznaczył jednak, że listę zawodników, których zabierze ze sobą do Małopolski ogłosi dopiero w piątek. 

W poprzednim starciu Swojskiej Bandy z krakusami mieliśmy zaskakujący zwrot akcji. Zespół Warty był zdziesiątkowany ze względów zdrowotnych, przez co trener Tworek nie skorzystał z żadnego zawodnika z ławki rezerwowych, mimo to Warciarze zdołali odrobić stratę jednego gola i zwyciężyć 2:1. 

- To było spotkanie przełomowe pod względem utwierdzenia o mocnym mentalu naszej drużyny. Niewykorzystany rzut karny, potem straciliśmy prowadzenie po rzucie rożnym i musieliśmy gonić wynik. Ostatecznie wygraliśmy to spotkanie, nie robiąc żadnej zmiany. I ten mecz pokazał, że mimo iż są przeciwności losu w naszym zespole, to my się nie załamujemy - tak jesienne spotkanie w Grodzisku Wielkopolskim wspominał Piotr Tworek.

Wtedy jeszcze trenerem Wiślaków był Artur Skowronek. Klub z Reymonta mimo zmiany trenera wciąż znajduje się w dolnej części tabeli i ma tylko osiem punktów przewagi nad ostatnią Stalą Mielec.

Podopiecznym Petera Hyballi zdarzały się dobre momenty, jednak często nie potrafili dowieźć przewagi do końca, jak w meczu z Piastem Gliwice, gdy w pierwszej połowie prowadzili już 3:0, by ostatecznie przegrać 3:4.  

Z Wisłą jak z każdym

Piotr Tworek zapowiedział też, że nie obawia się Gegenpressingu stosowanego przez trenera Hyballę. Według niego jego zawodnicy potrafią grać zarówno z zespołami, stosującymi niski, jak i wysoki pressing, potrafią wychodzić z opresji, choć oczywiście nie zawsze to wychodzi.

Dwunasta Wisła Kraków traci do siódmej Warty zaledwie pięć oczek, także ewentualne zwycięstwo z pewnością uspokoiłoby sytuację Białej Gwiazdy w tabeli. Z kolei Warta wciąż teoretycznie może walczyć o prawo gry w europejskich pucharach. Jedyne czego możemy być pewni, to że Swojska Banda na pewno się nie podda.

Czytaj też 👉 Tomasz Nowicki: Sędzia jest tylko człowiekiem [WYWIAD]

W Krakowie możemy spodziewać się prawdziwie piłkarskiego widowiska, meczu walki. Gospodarze z pewnością od pierwszego gwizdka będą starali się przejąć inicjatywę, ale poznaniacy nie raz w tym sezonie pokazali, że potrafią grać pod presją. Także możemy oczekiwać zdecydowanie lepszego spotkania, niż poprzednie ze Stalą Mielec. 

Mateusz Włodarczyk
@mtwlodarczyk
📷 Piotrek Przyborowski / aosporcie.pl

0 komentarze:

Publikowanie komentarza