12 kwietnia 2021

Sędzia z Warszawy, circus i srający Vertonghen. 15 cytatów, które przeszły do historii Lecha Poznań

Najlepsze cytaty w najnowszej historii Warty Poznań | foto: Twitter / Canal+ Sport; YouTube / Lech Poznań

Sport ma to do siebie, że pod wpływem zmęczenia i adrenaliny mówi się to, co ślina na język przyniesie. Wcale nierzadko wiele z tych słów wypowiedzianych pod wpływem emocji są nieprzemyślane i po czasie ich autorzy mają się czego wstydzić. Niektóre z nich zaś są wspominane po latach z uśmiechem na ustach. Przypominamy 15 cytatów, które przeszły do najnowszej historii Lecha Poznań.

Minione sezony w historii Lecha przyniosły kibicom, działaczom i piłkarzom prawdziwy rollercoaster emocjonalny. Kolejorz wywoływał emocje skrajne, niestety najczęściej jednak były to złość i smutek z pojedynczymi przebłyskami na chwile radości, co miało też swoje odzwierciedlenie w występach przed kamerami ludzi związanych z klubem. 

Część z nich utkwiła w pamięci kibiców na długo. My postanowiliśmy więc przygotować listę 15 tych najpopularniejszych cytatów, które pojawiły się wokół Kolejorza w ostatnich latach.

15. "On jest z Warszawy, tak? Ten sędzia"

Na start ten, który niedawno został przedstawiony jako nowy trener Kolejorza. 27 luty 2015 roku, 22. kolejka ekstraklasy. Lech jest trzeci w tabeli i traci trzy punkty do liderującej Legii. 

Mecz z Cracovią nie układał się po myśli Macieja Skorży, czas na zegarze uciekał nieubłaganie, a na tablicy wciąż bezbramkowy remis, co wywoływało frustrację u trenera Dumy Wielkopolski. Największe zastrzeżenia szkoleniowiec miał jednak do arbitra, czemu dawał upust. 

14. "W pierwszej połowie graliśmy pod wiatr"

27 października 2018, szczecińska Pogoń podejmuje podopiecznych Ivana Djurdjevicia. Dla serbskiego szkoleniowca był to przedostatni mecz na ławce trenerskiej Lecha Poznań. 

Z pewnością nie wspomina tego dnia jednak dobrze. Prowadzony przez niego zespół poniósł klęskę 3:0, a Djuka porażkę tłumaczył grą pod wiatr. 

13. "Ciężko coś na gorąco powiedzieć"

Słynne powiedzenie byłego już trenera Kolejorza, Dariusza Żurawia. Szkoleniowiec właściwie od tych słów zaczynał zdecydowaną większość pomeczowych konferencji prasowych. Tego zwrotu używał zazwyczaj w momencie, w którym nie znał odpowiedzi na zadane pytanie. 

12. "Przeciwnik krzykiem i determinacją wybija nas z rytmu"

Kolejny raz pod celownik idzie Dariusz Żuraw. Tym razem cytat pochodzi z ostatniej wypowiedzi jako szkoleniowca Kolejorza. Końcówka jego pracy przy Bułgarskiej to wyraźny brak koncentracji w zespole i w sposób iście frajerski gubione punkty. Powodów gorszej gry swojego zespołu szukał w krzyku i determinacji przeciwników. 

11. "Krawciowi coś w szyję weszło"

Pozostajemy przy Żurawiu. Na swojej ostatniej konferencji zapytany o absencję ukraińskiego obrońcy Dariusz Żuraw przekazał, że 23-latkowi coś weszło w szyję, przez co nie mógł wystąpić w meczu. Kiedy tylko niezidentyfikowany obiekt wyszedł z szyi Vasyla ten spokojnie wrócił do treningów.

10. "VAR to je circus, idę tam gdzie nie ma VAR"

Co w Poznaniu zostawił po sobie Nenad Bjelica? Oprócz poczucia niedosytu i złości z końcówki sezonu 18/19, których nie dostał okazji zmazać chorwacki szkoleniowiec zasłynął z krytykowania systemu VAR. Po meczu z Lechią Gdańsk (3:3) Bjelica kipiał złością i już na murawie powtarzał słynne słowa.

9. "Głupia sędzia ma pretensje do mnie! Uważaj, uważaj! Uważaj, bo może być żółta, uważaj!"

Sezon 2009/2010. Schodzący z boiska Manuel Arboleda po otrzymaniu czerwonej kartki w meczu z Jagiellonią Białystok wyrażał swoje niezadowolenie w kierunku kamery CANAL+. Po meczu sprawą zajęła się komisja ligi. 

8. "Co się stało Panie Smolarek?"

Pozostajemy przy sympatycznym Kolumbijczyku, tym razem przenosimy się za kulisy spotkania z Polonią Warszawa. Rozwścieczony Euzebiusz Smolarek w drodze do szatni dał upust swojemu niezadowoleniu, bowiem sprowokowany przez Arboledę wyleciał z boiska. Zaczepił Kolumbijczyka, z czego narodziła się mini-szarpanina. 

7. "Smuda mówiła "Maniek na reprezentację" i od razu się zaczęły problemy do mnie, że ja twarde graj, że ja..."

Kolejny cytat Manuela Arboledy. Słowa te również wypowiedział po meczu z Polonią Warszawa po przepychance ze Smolarkiem, tym razem odniósł się do zarzutów odnośnie jego twardej gry. Ówcześnie łączony był z grą dla polskiej reprezentacji. Pomysł ten miał swoich przeciwników, którzy uważali, że Maniek preferuje zbyt ostry styl gry. 

6. "Musonda powiedział, że nie było karnego"

Przenosimy się do aktualnego piłkarza Lecha, który również zasłynął przed kamerami. Zapewne nie w taki sposób, w jaki by sobie życzył, bowiem po tych słowach na Filipa Bednarka spadła spora fala krytyki. 

Mecz ze Śląskiem Wrocław, sędzia dyktuje kontrowersyjnego karnego, którego polski bramkarz nie zdołał obronić. W wywiadzie pomeczowym Bednarek przyznaje, że Ludambo Musonda miał podejść do sędziego i powiedzieć, nie było faulu. Zapytany o tę sytuację Musonda zaprzeczył całej sytuacji.

5. "Vertonghen srał przed nami w gacie"

Sytuacja miała miejsce po meczu Ligi Europy z Benficą, w którym to Kolejorz zaprezentował się z dobrej strony w swoim pierwszym meczu grupowym. Przy stanie 2:2 bywały momenty przewagi Lechitów, co miało wywołać niepokój w szeregach gości. Finalnie mecz zakończył się porażką 2:4, jednak piłkarze Lecha z boiska schodzili z podniesioną głową. 

Pełnym dumy był szczególnie kapitan zespołu. Thomas Rogne odwołał się do tej sytuacji kilka tygodni później. Przed meczem z Lechią Gdańsk Norweg w szatni zagrzewał swój zespół do walki wspominając o dobrym występie kolegów z drużyny.

4. "Jestem k****a dumny"

Jak już jesteśmy przy Lidze Europy – nie można zapomnieć pochwał od Dariusza Żurawia, jakimi ten obsypywał zespół w szatni po awansie do fazy grupowej. Żuraw słynął ze swojej zwięzłości języka. Komunikaty, które przekazywał drużynie były zazwyczaj zwięzłe. Tak było tym razem. 

3. "Ja się nigdy nie poddam, ja będę walczył dalej"

Nie mogło zabraknąć. Bodaj najsłynniejszy cytat związany z Lechem w erze Rutkowskich, czyli  konferencja prasowa Piotra Rutkowskiego zapowiadająca sezon 2018/2019. 

Kurz po wydarzeniach z 20 maja 2018 roku powoli opadał, a ówczesny wiceprezes Kolejorza starał się załagodzić nastroje krzyczących „Rutkowski w*********j” zapewniając, że nie ma zamiaru się poddać. 

Na trenera nomiował wtedy człowieka, którego żądały trybuny oraz który jako trenerski wychowanek miał być opiekunem pierwszego zespołu na najbliższych kilka lat. Przygoda Ivana Djurdjevicia z Lechem nie trwała jednak długo. 

2. "Codziennie rano pijąc kawę myślę o tym, jak bardzo nienawidzę Legii"

Człowiek, którego znają wszyscy. Nicki Bille Nielsen przychodził do Kolejorza jako zbawiciel w obliczu posuchy na pozycji numer 9. Bramkostrzelny napastnik miał być tym, czego potrzebował Lech Jana Urbana. 

Chcąc się przypodobać kibolom duński El Pistrolero w jendym ze swoich pierwszych wywiadów zapewnił, że nigdy nie przejdzie do Legii. Później zwierzał się też ze swojej nienawiści do warszawskiego klubu.

Czytaj też 👉 Maciej Skorża i dwa majowe mecze z Legią, które zadecydowały o wszystkim. "Ten kur*a Linetty?!"

1. "Nie bij w ten autokar, ty k***a pało j*****a"

Na koniec ten, który aktualnie przeżywa drugą młodość w Warcie Poznań. Przygoda Łukasza Trałki z Lechem Poznań owiana była różnymi dziwnymi historiami, z paleniem papierosów w szatni włącznie. Generalnie jednak pobyt defensywnego pomocnika w szeregach Kolejorza wspominany jest na plus. Zwłaszcza w obliczu popisów jego następcy, Karlo Muhara, którego w barwach Lecha już raczej nie zobaczymy. 

Szacunku u kiboli nadszarpnął jednak podczas wyjazdu na finał Pucharu Polski w 2018 roku. Rywalem miała być Arka Gdynia. Wyjeżdżając spod stadionu kibole zagrzewali piłkarzy Kolejorza uderzając w tył autokaru, co nie spodobało się Trałce. 

Paweł Wyrwa
 @WyrwaPawel
📷 Twitter / Canal+ Sport; YouTube / Lech Poznań

0 komentarze:

Publikowanie komentarza