10 kwietnia 2021

Warta Poznań - Stal Mielec: Miał być finał, będzie mecz drużyn z dwóch różnych światów

Piotr Tworek - Warta Poznań | foto: Piotrek Przyborowski / aosporcie.pl

Ten mecz miał być finałem dołu tabeli i zadecydować o tym, kto z tej ligi spadnie. Tymczasem Warta Poznań jest bliżej europejskich pucharów, niż degradacji.

Zwycięstwo 2:1 nad Górnikiem Zabrze (więcej pisaliśmy o nim tutaj) przyczyniło się do poprawienia już i tak dobrej sytuacji Warty Poznań w tabeli Ekstraklasy. Do spotkania ze Stalą Mielec podopieczni Piotra Tworka podejdą zatem w roli zdecydowanych faworytów - podobnie, jak w wygranym 1:0 meczu z innym beniaminkiem Podbeskidziem Bielsko-Biała (a tam szczególnie pogoda obu drużyn nie rozpieszczała). 

Warto dodać, że jeśli Zieloni w sobotę pokonają zespół z Mielca, to zdobędą komplet punktów z zespołami, które tak jak oni, awansowały do najwyższej klasy rozgrywkowej w zeszłym sezonie. Jest to wynik kapitalny w kontekście utrzymania się w lidze. 

Warta Poznań w europejskich pucharach?

Dziennikarze, którzy zadali pytania przed konferencją prasową, chętnie pytali trenera Tworka o miejsce Warciarzy w tabeli Ekstraklasy. Jeśli ci nadal będą tak punktować, to mają dużą szansę na zajęcie miejsca premiującego klub do walki o Ligę Europy. 

Trener Dumy Wildy odpowiadał jednak z dystansem. Mówił, że drużyna ma cele, ale mówi o nich wyłącznie wewnątrz zespołu. Liczy się przede wszystkim zaangażowanie, a tego, jak zapewniał trener, drużynie nie brakuje. 

- Serio będziemy traktować mecz, który mamy za dwa dni ze Stalą Mielec i zdajemy sobie sprawę, że on będzie dla nas bardzo trudny i wymagający. Spokojnie z tymi pucharami - mamy do zagrania jeszcze siedem meczów, czyli 21 punktów do zdobycia. Czas pokaże dokąd nas to zaprowadzi. Natomiast jesteśmy zespołem, który twardo stąpa po ziemi i to co zawsze sobie powtarzamy w szatni - jeśli zaczniemy bujać w obłokach, to jest pierwszy znak, który prowadzi nas do czegoś złego. Dlatego patrzymy na cele, które sobie zakładamy i chcemy je realizować, ale chcemy to robić z pokorą i świadomością sytuacji, a wiemy, że z tym podejściem możemy pokonywać wszystkie bariery - powiedział na konferencji przedmeczowej.

Czytaj też 👉 "Bebeto" wraca do gry. Były trener Lecha i Warty będzie pracował w... Uzbekistanie

Zakłady być może są, ale po cichu

Trener został też spytany, czy zakłada się z zawodnikami. Tak czyni choćby Piotr Sierzputowski, trenera Igi Świątek, który obiecał, że jeśli jego zawodniczka w ciągu roku wygra jeden z pięciu najważniejszych turniejów w sezonie, to ogoli klatkę piersiową i plecy. Utalentowana tenisistka z Warszawy wygrała Roland Garros, a trener musiał spełnić wywiązać się z umowy. 

W przypadku Warty nie jesteśmy jednak pewni, czy wewnątrz szatni również panują takie zwyczaje. Trener Tworek powiedział bowiem, że nawet jeśli są jakieś zakłady, to są one między nim a zawodnikami. 

Z zakładami czy bez, atmosfera w Warcie Poznań jest jednak świetna. Widać, że dobre wyniki wywierają pozytywny wpływ na zespół. Trener na pewno dba, żeby Zieloni nie poczuli się zbyt pewnie, nie osiedli na laurach i nadal realizowali swoją piłkarską filozofię. 

Najbliższa misja to pokonać Stal Mielec. Początek tego spotkania już dzisiaj o 17:30 w Grodzisku Wielkopolskim. Pomeczowa relacja oczywiście na aosporcie.pl

Mateusz Włodarczyk
@mtwlodarczyk 
📷 Piotrek Przyborowski / aosporcie.pl

0 komentarze:

Publikowanie komentarza