Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śląsk Wrocław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śląsk Wrocław. Pokaż wszystkie posty

8 maja 2021

28 lutego 2021

Kibice poprzez specjalną akcję chcą wrócić na trybuny. Może im się to udać tylko pod pewnymi warunkami

Akcja "Otwierać Stadiony" | foto: Damian Garbatowski

Bardzo bym chciał, podobnie jak większość fanów, żeby stadiony zostały ponownie otwarte dla kibiców. Jednak, mimo że to tylko moje życzenie, muszę wspomnieć o kilku ale, które takiemu zamiarowi towarzyszą.

21 lutego 2021

Zwycięstwo made in USA. Lech Poznań - Śląsk Wrocław 1:0

Lech Poznań potrzebował nowego zawodnika, by wreszcie przełamać się z gry w 2021 roku. Aron Johannsson zapewnił w niedzielę Kolejorzowi wygraną 1:0 ze Śląskiem Wrocław. 

31 grudnia 2019

Tym żyliśmy w 2019 roku


Zaczął się ekskluzywnie, z najdroższym sztabem w historii Lecha Poznań, a kończy się jak zwykle - w totalnej przebudowie. Rok 2019 dostarczył nam sporo emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Od poznańskich interesów, przez katarskich bramkarzy, aż po szkockie ultramaratony. Zapraszamy na przegląd dziesięciu najpopularniejszych tekstów, które ukazały się tutaj w ciągu ostatnich 365 dni!

12 grudnia 2019

Cała Polska nie rozumie Śląska... a przynajmniej wojewody


Mecz czwartej ekipy z aktualnie szóstą, czyli de facto jeden z największych hitów 19. kolejki Ekstraklasy pomiędzy Śląskiem Wrocław i Lechem Poznań miał być swoistym przedświątecznym prezentem dla kibiców obu ekip. Szkoda tylko, że żadni fani nie obejrzą go na żywo na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Ten został bowiem zamknięty własnie na to spotkanie przez wojewodę dolnośląskiego Jarosława Obrembskiego. To decyzja, która krzywdzi wszystkich.

12 sierpnia 2019

Będziemy zawsze z Tobą na dobre i na złe!


Choć w piątkowy wieczór ponad 30 tysięcy kibiców opuszczało Stadion Miejski w Poznaniu w raczej słabym nastroju, to niewykluczone, że bardzo duża część z nich powróci już na kolejny domowy mecz Lecha Poznań w stolicy Wielkopolski. Kolejorz ze Śląskiem Wrocław co prawda bowiem przegrał 1:3, ale pokazał coś, czego brakowało przy Bułgarskiej już dawno - ambicję, determinację i walkę do końca.

8 grudnia 2018

Armata Amarala i do czołówki już jest mniejsza strata. Lech Poznań - Śląsk Wrocław 2:0

Lech Poznań w wielu meczach mógł dać w obecnym sezonie plamę, ale nie podczas starcia będącego kulminacją obchodów stulecia Powstania Wielkopolskiego. I chociaż ostatecznie w zimny deszczowy wieczór w Stoke Poznaniu nie obejrzeliśmy jeszcze futbolu totalnego, to Kolejorz wygrał jednak ze Śląskiem Wrocław 2:0. 

7 grudnia 2018

Więcej pracy, więcej szczęśliwych kibiców


Po falstarcie w debiucie Adam Nawałka musi zaprezentować się z lepszej strony przed własną publicznością. Czeka go jednak trudne zadanie, bo do Poznania przyjeżdża zawsze groźny Śląsk Wrocław, mimo że ostatnio wrocławianie raczej przegrywają, to zdarzyło im się w tym sezonie m.in. rozbić na wyjeździe Jagiellonię aż 4:0. Poza tym gole dla Śląska zdobywa, obecnie trzeci najlepszy snajper Ekstraklasy, Marcin Robak. 

6 sierpnia 2018

Minimalizm też może się opłacać. Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:1


Jeśli Lech Poznań miał się odblokować we Wrocławiu, to nie mógł znaleźć sobie na to lepszego momentu i bardziej optymalnego spotkania. Chociaż w niedzielę ze Śląskiem grał mocno ekonomicznie, by nie powiedzieć, że po prostu słabo, to udało mu się pokonać drużynę prowadzoną przez Tadeusza Pawłowskiego 1:0. Tym samym obok Piasta Gliwice Kolejorz to jedyna drużyna, który w obecnym sezonie Ekstraklasy nie straciła jeszcze choćby punktu!

4 sierpnia 2018

Czas odczarować Wrocław

Lech Poznań rusza po kolejne zwycięstwo z rzędu. Po wyszarpanym 2:1 w Płocku, pewnym pokonaniu Cracovii, i kondycyjnym wypunktowaniu w dogrywce pasterzy z Białorusi przychodzi czas na wycieczkę do Wrocławia. Tam czeka Śląsk, który w sezon wszedł zaskakująco dobrze.

7 marca 2018

Mihai Radut - czy wreszcie odnalazł w sobie cząstkę Hagiego?

Mihai Radut jak na średni staż obecnej kadry Lecha Poznań przy Bułgarskiej jest już dość długo, bo  od 14 miesięcy. Chociaż przez większość tego czasu jego występy można było określić eufemistycznie jako dyskretne, prezentuje się coraz lepiej. Piłkarz, którego trener Nenad Bjelica wychwalał za bieganie (sic!), w ostatnich dwóch kolejkach zanotował dwie asysty i jest na dobrej drodze ku temu, by wywalczyć wreszcie sobie pewne miejsce w pierwszym składzie Kolejorza.

4 marca 2018

Elvir Koljić kontuzjowany. Czy to koniec przygody Bośniaka z Lechem?

Elvir Koljić był dość niespodziewanym transferem Lecha Poznań. Bośniak miał wiosną pełnić funkcję trzeciego napastnika Kolejorza, ale już pierwsze występy pokazały, że 22-latek nie chce jedynie siedzieć na ławce, co zauważył też Nenad Bjelica, posyłając go w pierwszym składzie na mecz ze Śląskiem Wrocław. Niestety, to spotkanie może się okazać jego ostatnim w barwach poznańskiego klubu.

1 marca 2018

Absolutnie zVARiowana końcówka na Bułgarskiej. Lech Poznań - Śląsk Wrocław 2:1

Słynny chłodny deszczowy wieczór w Stoke jest niczym przy tym, jaka pogoda panowała na Bułgarskiej podczas środowego spotkania 25. kolejki Ekstraklasy. Chociaż Lech Poznań długo męczył się ze Śląskiem Wrocław, a tak szybko jak gola strzelił, tak i po chwili stracił, to ostatecznie pokonał drużyną prowadzoną po raz tysięczny ponownie przez Tadeusza Pawłowskiego 2:1 i tym samym odrobił trzy punkty do drugiej Legii Warszawa, z którą zmierzy się już w niedzielę.

16 lipca 2016

Bezbarwny początek "Kolejorza" w Lotto Ekstraklasie. Bez goli we Wrocławiu [Raport Kolejorz #46]

Lech Poznań zaryzykował, wystawił dwóch napastników, ale to się nie za wiele zdało. Przetrzebiony kontuzjami już na początku sezonu nie zdołał zwyciężyć we Wrocławiu. W starciu z prowadzonym przez Mariusza Rumaka Śląskiem Wrocław padł bezbramkowy remis. W grze poznaniaków było jednak widać pozytywy, co może świadczyć o dobrym sezonie.

26 czerwca 2015

21 maja 2015

26 grudnia 2014

Im kończą się kontrakty #2 Polscy mocarze

Dzisiaj trochę o krajowym podwórku. Wielu piłkarzom występującym na co dzień w T-Mobile Ekstraklasie wygasają bowiem kontrakty. Gdzie trafią? Czy pozostaną w rodzimej lidze? Przekonajcie się sami!

2 listopada 2014

Raport Kolejorz #9

Lokomotywa zwolniła? Niepewne zwycięstwo z Jagą i ciężki mecz ze Śląskiem, ostatecznie zakończony remisem 1:1. Awans do ćwierćfinału Pucharu Polski i jeden punkt w walce o mistrzostwo. Mimo tego, że mecze nie były na takim poziomie na jakim oczekiwali kibice, to wyniki mogą, a nawet powinny zadowalać. Jak minął tydzień w Lechu? Raport Kolejorz #9!

20 kwietnia 2013

Finał Pucharu Ligi Francuskiej, czyli jak to robią w kraju Napoleona!

Jestem właśnie po finale piłkarskiego Pucharu Ligi Francuskiej, który miałem przyjemność obejrzeć za pośrednictwem Canal+ Family. Ze świetnym komentarzem Tomasza Smokowskiego i dobrym ekspertem, jakim bez wątpienia jest Stefan Białas. Ale mój post nie będzie poświęcony jakości dziennikarstwa w tej stacji, a Pucharowi Ligi właśnie. Nie tylko temu francuskiemu.

Stade de France, sobota, wieczór, kibice obu drużyn z flagami w barwach swoich ulubionych klubów. Brak agresji, pirotechniki (do niej akurat nic nie mam), brak wszelkich zgrzytów. Fajna, rodzinna wręcz atmosfera. A jednocześnie świetna gra dwóch niezłych drużyn. Nie piszę teraz o finale Pucharu Świata w szyciu na czas, ale o finale Pucharu Ligi Francuskiej, w którym zmierzyły się Saint-Étienne i Stade Rennais. Gra tych pierwszych podobała mi się już w półfinale tych rozgrywek, kiedy to po rzutach karnych pokonali oni Lille. Tych pierwszych w tej edycji Pucharu Ligi nie widziałem, ale w lidze i owszem. Będąc w Bretanii przejeżdżałem nawet obok stadionu Czerwono-Czarnych. O samym finałowym spotkaniu długo pisać nie będę. Zieloni wygrali 1:0 po golu Brandão i tym samym drużyna trenera Christophe Galtiera po raz pierwszy od 31 lat coś wygrała, a kurtka samego szkoleniowca, niczym płaszcz José Mourinho, przejdzie do historii Choć przyznam szczerze, że Rennais atakowli do samego końca, a gdyby Diallo umieścił piłkę w bramce Ruffiera w 87' minucie, to byłby to chyba najładniejszy gol tej edycji tych rozgrywek. Tak swoją drogą, ciekawym rozwiązaniem jest to, że zwycięzcy nie otrzymują medali, tylko miniaturowe puchary. Chciałem w tym poście bardziej rozpisać się o samym pomyśle Pucharu Ligi, który we Francji sprawdza się w 100% - zarówno pod względem sportowym, jak i marketingowym.

Puchar Ligi Francuskiej powstał w roku 1994. Obecnie zwycięzca tych rozgrywek, oprócz dość osobliwego trofeum, dostaje też bilet. Bilet do 3 rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej. Niedawno pisałem o tym, że Puchar Ligowy w Polsce byłby ciekawym zamiennikiem wielkiej reformy, ale tylko wtedy, gdyby zwycięzca otrzymał właśnie prawo do gry w europejskich pucharach. Bo jak wszyscy wiemy, w polskiej piłce istniał już taki twór, jakim był Puchar Ekstraklasy, a wcześniej Puchar Ligi Polskiej. Szansa na powrót tych rozgrywek jest, choćby dlatego, że reaktywacją PLP przed sezonem 1999/2000 obok Ryszarda Raczkowskiego zajął się... obecny prezes PZPN Zbigniew Boniek. W tamtych rozgrywkach w celu nadania im wysokiej rangi ustalone zostały duże premie finansowe za przejście każdej rundy, a zwycięzca zarobił łącznie 1,3 mln złotych, jednak wtedy zwycięzca nie dostawał prawa do gry w Europie. Poza tym, sama organizacja nie stała na wysokim poziomie, o czym świadczy brak sponsorów i to, że finał w 2009 roku odbył się na... przestarzałym Stadionie MOSiR-u w Wodzisławiu Śląskim, a poniżej prezentuję ostatnią bramkę w historii Puchar Ekstraklasy.


Warto także dodać, że wedle informacji pojawiających się przed sezonem 2009/2010, Puchar Ekstraklay został zlikwidowany również ze względu na brak zainteresowania jakiejkolwiek stacji telewizyjnej. We Francji takich problemów nie ma. Mecz finałowy odbywa się na słynnym Stade de France, a mecze pokazuje publiczna telewizja - finał nadano na France 2.

Podsumowując, myślę że warto przywrócić Puchar Ekstraklasy, a finał zorganizować na jedynym z naszych europejskich stadionów. Swoją drogą, 4 lata to jednak szmat czasu. Wtedy Wrocław cieszył się z Pucharu Ekstraklasy i zdobycia prawa do organizacji Euro 2012. Dzisiaj Odra gra w 3 lidze, a Śląsk jest aktualnym Mistrzem Polski... jak ten świat się zmienia.

20 sierpnia 2012

I po snach...


Europa pożegnała już dwa polskie kluby. Przygody zakończyły Lech Poznań i Ruch Chorzów. Trzeba uczciwie zaznaczyć, że Lech w rewanżu zaprezentował się o klasę wyżej niż w meczu z AIK Solna w Szwecji, gdzie przegrał 3:0, u siebie wygrał 1:0, ale to nie wystarczyło. Trzeba też uczciwie zaznaczyć, że Ruch miał trudniejszego rywala, od którego jednak dostał baty niegodne wicemistrzów Polski: przegrał u siebie 0:2 i w Czechach 0:5. Były to porażki pokazujące niestety poziom polskiego futbolu.

Jedynie Legia Warszawa w rewanżu pokazała, na co ją stać. Najlepszy (to się okaże) obecnie polski klub ( nie na papierze, a w rzeczywistości) odrobił wynik 2:1 z Austrii i wygrał z SV Ried 3:1, przechodząc do fazy play-off. Tam spotkają się z Rosemborgiem, z którym łatwo nie będzie, ale szanse są.  W przeciwieństwie do mistrza Polski - Śląska.

Ten pokazał, że na niego raczej nie warto liczyć. Ledwo przechodząc mistrzów Czarnogóry, awansowali co prawda do 3 rundy kwalifikacyjnej LM, ale tam Helsinborg pokazał, gdzie miejsce Polaków, wygrywając we Wrocławiu 3:0 i u siebie 3:1. Śląskowi przyszło więc grać tylko w play-off LE. I tu spotkało go niemiłe zaskoczenie - Hannover 98. 7 drużyna poprzedniego sezonu Bundesligi i ćwierćfinalista poprzedniej edycji LE. O przewidywaniach chyba więc nie muszę pisać...

Postanowiłem też dodać tu troszkę o pierwszej kolejce T-Mobile Ekstraklasy. W pojedynku upokorzonych w Europie, Lech wygrał u siebie 4:0 z Ruchem, miażdżąc go. Legia pokonała równie pewnie, takim samym wynikiem u siebie Koronę Kielce, a Śląsk... przegrał 2:1 z Widzewem.

pp