21 lutego 2021

Zwycięstwo made in USA. Lech Poznań - Śląsk Wrocław 1:0

Lech Poznań potrzebował nowego zawodnika, by wreszcie przełamać się z gry w 2021 roku. Aron Johannsson zapewnił w niedzielę Kolejorzowi wygraną 1:0 ze Śląskiem Wrocław. 

Dominik Stachowiak prosto z Bułgarskiej | Podopieczni Vitezslava Lavicki przyjechali do Poznania po trzech meczach bez zwycięstwa. W jeszcze gorszej sytuacji był Lech, który od pięciu spotkań nie potrafił wywalczyć maksymalnej puli punktowej.

Już w 15. minucie spotkania na listę strzelców mógł wpisać się nowy piłkarz Lecha, Aron Johannsson, który do Lecha trafił zaledwie nieco ponad tydzień temu.. Amerykanin na wślizgu zaatakował piłkę wstrzeloną w pole karne przez Czerwińskiego, ale uderzył nad bramką.

W 20. minucie odpowiedział Śląsk. Po akcji lewą stroną boiska piłka trafiła pod nogi Bartłomieja Pawłowskiego, który bez zastanowienia uderzył w kierunku dalszego słupka, ale minimalnie się pomylił.

Tuż przed przerwą z dystansu próbował Jesper Karlstrom, ale jego strzał z powietrza minął krótszy słupek bramki Matusa Putnocky'ego.

Do przerwy było 0:0, a gra Lecha Poznań wyglądała nieco lepiej niż w dotychczasowych meczach w 2021 roku, choć wciąż nie można było powiedzieć, że to jest właściwy obraz poznańskiego zespołu.

Po wznowieniu gry do ataku ruszył Śląsk. Błąd popełnił Czerwiński, ale strzał Pawłowskiego bez większych problemów, choć na raty, obronił Mickey van der Hart.

Czytaj też 👉 Cierpliwość się kończy. Czy to koniec przygody Dariusza Żurawia z Lechem Poznań?

Lech atakował i w końcu objął prowadzenie w 56. minucie meczu, a bramkę w debiucie w niebiesko-białych barwach zdobył Aron Johannsson, który pewnie uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu Sykory i skierował ją do siatki.

Amerykański snajper w 73. minucie mógł drugi raz wpisać się na listę strzelców, ale po podaniu Puchacza z lewej strony boiska uderzył obok bramki. Później był blisko dobijając piłkę sparowaną przez Putnocky'ego po strzale Sykory, ale znowu się pomylił. Po tej akcji zastąpił go Filip Szymczak.

Kolejorz, choć wcale nie po wybitnym widowisku, w końcu się przełamał i zgarnął trzy punkty. Śląsk wciąż pozostaje bez zwycięstwa, a posada trenera Lavicki jest zagrożona. W przeciwieństwie do Dariusza Żurawia.

Lech Poznań - Śląsk Wrocław
21.02.2021, Stadion Miejski w Poznaniu, 17:30 | 18. kolejka PKO Ekstraklasy

Gol: 56. Aron Johannsson

Lech: Van der Hart - Czerwiński, Rogne, Milić, Puchacz - Tiba, Karlstrom - Sykora (85 Kraweć), Ramirez, Kamiński - Johannsson (75. Szymczak)

Śląsk: Putnocky - Cotugno, Celeban, Pawelec, Stiglec - Scalet, Praszelik (79. Łyszczarz), Pich (61. Sobota) - Musonda (70. Exposito), Piasecki, Pawłowski (79. Janasik)

Kartki: Tiba - Pich, Piasecki, Celeban, Pawelec (żółte)

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Dominik Stachowiak
@D__Stachowiak
📷 Damian Garbatowski

0 komentarze:

Publikowanie komentarza