12 stycznia 2021

Smutne rozstanie wychowanka o niebiesko-białym sercu. Paweł Tomczyk opuszcza Lecha

foto: Oskar Jahns / aosporcie.pl

Paweł Tomczyk z Lechem, z przerwami na wypożyczenia, był związany od początku swojej piłkarskiej kariery. Teraz rozstaje się z nim już jednak definitywnie, a jego nowym klubem będzie pierwszoligowy Widzew Łódź. 

22-letni napastnik to wychowanek piłkarskiej akademii Kolejorza, jednak w pierwszej drużynie Lecha Poznań nie mógł znaleźć swojego miejsca. Najpierw w sezonie 2017/18 został wypożyczony do Podbeskidzia Bielsko-Biała, które występowało wtedy podobnie jak Widzew w I lidze. Pawka zaprezentował się tam z dobrej strony, strzelając 11 goli i czterokrotnie asystując w 31 meczach.

Po tym, trzeba przyznać, udanym sezonie w I lidze nastąpiła pierwsza próba wprowadzenia młodego napastnika do pierwszego składu Lecha. Podjął się jej Ivan Djurdjević. Jedyne dwie bramki, które zdobył Tomczyk, padły w meczu przeciwko Zagłębiu Sosnowiec. Poza tym spotkaniem, młody napastnik zagrał jeszcze w dziewięciu innych ligowych spotkaniach. Jednak tylko z zespołem z Sosnowca rozegrał pełne 90 minut, a od pierwszej minuty wystąpił jeszcze jedynie w meczu przeciwko Arce Gdynia. 

Zimą 2019 Tomczyk znów został wypożyczony, tym razem do Piasta Gliwice. W zespole Waldemara Fornalika zazwyczaj nie mieścił się w kadrze, właściwie dostał szansę gry w zaledwie czterech spotkaniach, a pierwszym z nich był mecz ostatniej kolejki rundy zasadniczej przeciwko Koronie Kielce, w którym to Tomczyk zagrał jedynie pięć minut. Tak mało czasu wystarczyło jednak, aby napastnik z Poznania umieścił piłkę w siatce. 

Poznaniak strzelił także gola przeciwko Cracovii, a w meczu o mistrzostwo z Legią Warszawa spędził na boisku 22 minuty. Spotkanie z Wojskowymi okazało się zwycięskie dla gliwiczan i trzy kolejki później mogli się cieszyć z mistrzostwa Polski. Tomczyk znów wrócił do Poznania, tym razem jako mistrz Polski. 

Cały sezon 2019/20 Tomczyk spędził w stolicy Wielkopolski. Kończył go jednak, występując w drugim zespole Kolejorza. W obecnym sezonie spotkało go kolejne wypożyczenie - tym razem Stal Mielec, w której na początku trenerem był były drugi szkoleniowiec Lecha Poznań Dariusz Skrzypczak. Pod jego wodzą Pawka meldował się na boisku, choć raczej w drugiej połowie, wchodząc z ławki. 

Zmiana trenera w Mielcu nie okazała się pozytywną informacją dla poznaniaka. Leszek Ojrzyński zabrał Tomczyka na ławkę rezerwowych jedynie na mecz z Lechem. 22-latek pojawił się na boisku w 74 minucie... jednak nie dograł meczu do końca. Trzynaście minut - tyle trwała cierpliwość trenera Stali do Tomczyka i jego nierealizowania założeń taktycznych. 

Jak widać, cierpliwości do Pawki nie ma już także przy Bułgarskiej, dlatego zdecydowano się przyjąć ofertę Widzewa Łódź na transfer definitywny. Tam zresztą czekają na niego znajomi z Lecha Poznań - Miłosz Mleczko, Marcin Robak, a także Mateusz Możdżeń. Kolejny wychowanek Dumy Wielkopolski ma pomóc łodzianom w walce o przynajmniej miejsca barażowe, które pozwoliłyby im wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej niczym Warta Poznań. 

Być może zmiana otoczenia, jak również gra na zapleczu Ekstraklasy pozwolą młodemu wciąż napastnikowi odnaleźć stabilizację. W Poznaniu nie miał swojego stałego miejsca. Z wypożyczeń do udanych może zaliczyć chyba jedynie to do Bielska-Białej, w którym liczby miał naprawdę niezłe. Być może to jest drogowskaz, według którego kurs obrał Tomczyk. Na razie będzie od wieźć przez I ligę. 


Mateusz Włodarczyk
 @mtwlodarczyk
📷 Oskar Jahns / aosporcie.pl

0 komentarze:

Publikowanie komentarza