18 maja 2021

Lech Poznań rozstał się już z trzema piłkarzami, a odejdą kolejni. Kto pożegna się z Kolejorzem?

Odejścia z Lecha Poznań | foto: Damian Garbatowski

W poniedziałek Lecha Poznań opuścili Tomasz Dejewski, Wasyl Kraweć i Nika Kaczarawa. To jednak nie koniec transferów wychodzących z Kolejorza w najbliższym czasie.

Auf Wiedersehen, Puszka!

Od dłuższego czasu krążyła informacja o tym, że Tymoteusz Puchacz dogadał się z występującym w Bundeslidze Unionem Berlin i odejdzie z Lecha na zasadzie transferu definitywnego. Do tego ruchu nie był przekonany Maciej Skorża, który chciał, aby lewy obrońca pozostał w Poznaniu i pomógł Kolejorzowi w przyszłym sezonie.

Jak poinformował Sebastian Staszewski, dziennikarz portalu Interia, świeżo upieczony reprezentant Polski udał się we wtorkowy poranek na testy medyczne do Berlina, po których podpisze czteroletni kontrakt z Unionem. Kwotę, jaką otrzyma Lech Poznań szacuje się na około 3,5 miliona euro oraz ewentualne bonusy po spełnieniu odpowiednich zapisów umowy.

Pozycja lewego obrońcy w Lechu staje się więc jeszcze bardziej newralgicznym punktem niż zaledwie kilka dni temu. W związku z zakończeniem nieudanego wypożyczenia Wasyla Krawecia Maciej Skorża do swojej dyspozycji na lewej stronie defensywy ma w tym momencie dwóch młodych zawodników - wracającego po kontuzji Krystiana Palacza oraz mającego za sobą średni sezon Jakuba Malca.

Farvel, Thomas?

Kolejnym zawodnikiem, który może w najbliższym czasie opuścić szeregi Kolejorza jest jego kapitan, Thomas Rogne. Podatność na kontuzje norweskiego obrońcy znacznie wpływa na jego przydatność dla zespołu Macieja Skorży, oczywiście w sposób negatywny.

Tym samym Lech jest gotowy pożegnać się z Norwegiem, który do Poznania trafił na początku 2018 roku. Od tamtej pory rozegrał w niebiesko-białych barwach 72 mecze, w których zdobył cztery bramki.

Wiele razy można było usłyszeć, że zdrowy Rogne to solidny obrońca. Nie sposób się z tym nie zgodzić, lecz liczba urazów, które w przeciągu ostatnich trzech i pół roku przytrafiały się norweskiemu stoperowi nie pozwala o nim myśleć jako o ważnym elemencie układanki w drodze po mistrzostwo Polski.

Kontrakt Rogne wygasa jednak dopiero za pół roku, co może znacznie utrudnić rozstanie się z nim już latem. Lech bowiem raczej nie będzie skłonny płacić za przedwczesne rozwiązanie umowy, a nie zanosi się na to, że ktoś wykupi Norwega przed zakończeniem kontraktu z Kolejorzem.

Goodbye, Aron?

Również Aron Johannsson nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Były reprezentant Stanów Zjednoczonych po dobrym wejściu do zespołu Lecha i strzeleniu dwóch goli w dwóch pierwszych meczach w niebiesko-białych barwach znacznie obniżył loty. Na ten moment miejsca w swojej układance dla Johannssona nie widzi trener Skorża.

Sytuacja kontraktowa napastnika Kolejorza prezentuje się jednak podobnie do tej Thomasa Rogne. Umowa wygasa za pół roku, co tak jak w przypadku Norwega może stanowić przeszkodę w rozstaniu się z Amerykaninem już latem.

Być może w związku z chęcią posłania na wypożyczenie Filipa Szymczaka Aron Johannsson zostanie w Lechu i powalczy o zaufanie Macieja Skorży. Na ten moment stanowi on jednak duże rozczarowanie, zarówno dla poznańskich kibiców, jak i działaczy klubu, którzy nie widzą w nim poważnego rywala dla Mikaela Ishaka - najlepszego strzelca Kolejorza w ubiegłym sezonie.

Czytaj też 👉 Lech Poznań chce rozwoju swoich młodych perełek. Dlatego latem ich wypożyczy

Co dalej?

Pozostaje jednak fundamentalne pytanie - co dalej? Po kogo sięgnie Lech w celu uzupełnienia i wzmocnienia kadry na sezon 2021/22? Klub jest zainteresowany ściągnięciem bramkarza, bocznych obrońców, skrzydłowego i napastnika. W związku z możliwym odejściem Thomasa Rogne Kolejorz powinien powalczyć również o podpis nowego stopera.

O wszystkich ruchach transferowych będziemy informować na bieżąco w najbliższych tygodniach na portalu aosporcie.pl

Mateusz Włodarczyk
 @mtwlodarczyk 
📷 Damian Garbatowski

0 komentarze:

Prześlij komentarz