31 grudnia 2019

Tym żyliśmy w 2019 roku


Zaczął się ekskluzywnie, z najdroższym sztabem w historii Lecha Poznań, a kończy się jak zwykle - w totalnej przebudowie. Rok 2019 dostarczył nam sporo emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Od poznańskich interesów, przez katarskich bramkarzy, aż po szkockie ultramaratony. Zapraszamy na przegląd dziesięciu najpopularniejszych tekstów, które ukazały się tutaj w ciągu ostatnich 365 dni!

Pewnie już mało kto pamięta, ale Lech Poznań do rundy wiosennej przygotowywał się jeszcze pod wodzą trenera Adama Nawałki. Były selekcjoner reprezentacji Polski po rozstaniu z kadrą zupełnie nie odnalazł się w ligowych realiach. W tekście z końca marca piszę o rozstaniu Kolejorza z doświadczonym szkoleniowcem. Romans pomiędzy obiema stronami okazał się ostatecznie nieudany - a przedwczesne rozstanie wyszło chyba na dobre wszystkim. 

Djordje Crnomarković do Lecha Poznań przychodził jako wicemistrz Serbii, którego Radnički Nisz z kwitkiem odprawił w minionym sezonie Partizana Belgrad. Obiecujący stoper przyszedł do Lecha, choć wcale nie był pierwszym wyborem Kolejorza. Ten próbował ściągnąć do siebie czeskich defensorów - Patrizio Stronati oraz Waclaw Jemelka okazali się jednak za drodzy. Przyszedł Djordje i pewnie o pierwszych miesiącach chciałby jak najszybciej zapomnieć...

Kiedy już Dariusz Żuraw na stałe został pierwszym trenerem Lecha, mógł zacząć kompletować swój sztab trenerski. Postawił w nim na kilka nowych twarzy, wśród których znalazł się trener bramkarzy Michał Chamera. Były opiekun golkiperów Bytovii w przeszłości pracował nawet w... Katarze. Jego postać przybliżyć pomogli mi pracujący w bytowskim klubie Przemysław Gawin i Krystian Błank. 

A tu mamy rodzynek w postaci tekstu Mateusza Włodarczyka w tym zestawieniu. Mój drogi kompan w lipcu przyjrzał się akcji #ZapytajKarolaKlimczaka, podczas której kibice Dumy Wielkopolski mogli zadać pytania prezesowi Lecha Karolowi Klimczakowi. Dużo można zarzucać obecnemu zarządowi Kolejorza, ale na pewno nie to, że nie stara się on dyskutować z kibicami. Szkoda tylko, że rzadko kiedy z tych dysput wynika coś konkretnego.

W kwietniu natomiast mieliśmy okazję udać się na Bułgarską na... wieczorek poetycki. Kibice Lecha pod koniec rundy zasadniczej minionego sezonu znów postanowili wyrazić swoje niezadowolenie z sytuacji panującej przy Bułgarskiej. Tym razem postawili na serię bardziej lub mniej kreatywnych transparentów. Niektóre z nich nie miały zbyt wiele wspólnego z dobrym smakiem, ale zdarzyły się też całkiem zabawne przykłady. Prawda, rumuński Beckhamie?

Udało nam się w mijającym roku zaangażować też w naprawdę pozytywne wydarzenie - turniej Szyba Cup, którego celem było uzbieranie środków na pomoc piłkarzowi Unii Swarzędz Krystianowi Antaczkowi. Gracz, który w przeszłości występował na salonach angielskiego futsalu, wiosną zerwał aż trzy więzadła w prawej nodze. Klub nie zostawił go na lodzie i postanowił mu pomóc. Nie dziwie więc, że Krystian w rozmowie z aosporcie.pl nie ukrywał, że Unia to dla niego coś więcej, niż tylko pracodawca.

Zanim do Lecha latem przybyli Lubomir Satka i Drjodje Crnomarković, Kolejorz intensywnie pracował na tym, by na Bułgarską trafił Patrizio Stronati. Baník Ostrawa tak długo mamił jednak poznańskich działaczy, że ci w końcu postanowili odpuścić walkę o Czecha o włoskich korzeniach. Stronati został w Ostrawie i choć jego ekipa plasuje się teraz dopiero na siódmym miejscu, to defensywa Baníka jest trzecią najlepszą w całej lidze.


Kiedy Mateusz Możdżeń jesienią 2010 roku przypieczętował swoim cudownym trafieniem wygraną Lecha nad Manchesterem City w fazie grupowej Ligi Europy, Mateusz Borek wykrzyknął słynne "Bakero oszalał". Wielu ekspertom wydawało się, że podobnie były pomocnik Kolejorza oszalał, kiedy latem zdecydował się podpisać kontrakt z... II-ligowym Widzewem Łódź. Możdżeń jesienią był jednak liderem odradzającego się giganta i po 20 kolejkach jest na dobrej drodze do tego, by jako gwiazda łódzkiego zespołu wraz z innym ex-Lechitą Marcinem Robakiem doprowadzić klub na zaplecze Ekstraklasy.

Wciąż trudno zrozumieć sytuację, w której w wyniku działania części kibiców karana jest cała rzesza fanów. Mecz Śląska z Lechem na Stadionie Miejskim we Wrocławiu miał być wielkim świętem futbolu, podobnie jak pierwsze sierpniowe starcie obu drużyn w obecnym sezonie, kiedy przy Bułgarskiej pojawiło się ponad 30 tysięcy kibiców. Choć podczas rewanżowego starcia w stolicy Dolnego Śląska frekwencja mogła zakręcić się wokół podobnej liczby, ostatecznie obejrzeliśmy zamiast tego spotkanie w iście ponurej, pustej atmosferze. A wszystko przez to, że tamtejszy wojewoda postanowił zamknąć obiekt za zachowanie części fanów podczas poprzedniego meczu domowego z Legią Warszawa.

Najpopularniejszym tekstem aosporcie.pl w tym roku okazał się też ten najdłuższy w jego historii. Kiedy dla zwykłego człowieka dystans maratonu wydaje się ogromnym wyzwaniem, dla niego to zwykła jednostka treningowa. Artur Kujawiński jest ultramaratończykiem, który w sierpniu przebiegł wzdłuż całą Szkocję. W rozmowie ze mną opowiedział m.in. o tym, jak przygotowuje się do biegu na kilkaset kilometrów, czy można zacząć biegać tak z dnia na dzień czy też jak zmieniło się bieganie w Poznaniu na przestrzeni ostatnich lat. 

Rok 2019 był rokiem przejściowym, zarówno dla Lecha Poznań, jak i aosporcie.pl. Mamy nadzieję, że zmiany, które powoli wprowadzamy na naszym blogu oraz za pośrednictwem naszych mediów społecznościowych, sprawią, iż będziecie nas odwiedzać jeszcze częściej. Tymczasem dziękujemy za zaufanie (również naszemu partnerowi, fanpage'owi Darko Jevtić - Lech Poznań), życzymy udanego Sylwestra, a także sportowego 2020! Dubletu dla Lecha, awansu Warty, dobrego występu reprezentacji na Euro. Do siego! 



Piotrek Przyborowski
📷 aosporcie.pl

0 komentarze:

Prześlij komentarz

tv