10 lutego 2015

Kandydat Figo


Znakomity skrzydłowy między innymi FC Barcelony czy Realu Madryt, Portugalczyk Luís Figo ogłosił, że zamierza kandydować w wyborach prezydenckich w FIFA. Czy ma szanse z Seppem Blatterem? 

Podbił boisko
Luís Filipe Madeira Caeiro Figo przyszedł na świat w Almadzie, 4 listopada 1972 roku. Jako mały chłopiec reprezentował lokalny klub Os Pastilhas. Szybko jednak znalazł się w Sporting CP. Po kilku latach gry w lizbońskim zespole przeszedł do FC Barcelony, gdzie spędził pięć lat z sukcesami w lidze hiszpańskiej. Wspólnie z katalońskim zespołem zdobył m. in. Mistrzostwo Hiszpanii w latach 1998 i 1999, czy Puchar Hiszpanii w roku 1997 i 1998. Ponadto w jego dorobku znalazł się również Puchar Zdobywców Pucharów zdobyty w 1997 roku.

W 2000 roku Figo postanowił zaszokować cały świat i przejść z FC Barcelony do klubu ze stolicy Hiszpanii, czyli Realu Madryt. 38 milionów funtów, czyli 56 mln dolarów, to transferowy rekord w tamtym momencie. W zespole Królewskich nie miał łatwego początku, gdyż kibice pamiętali, skąd przyszedł do nich Figo. Cały czas oczekiwali od niego gry na jeszcze lepszym poziomie. Kibice FC Barcelony byli wściekli na Portugalczyka, który opuścił ich zespół i wzmocnił największego krajowe rywala. Za każdym razem, gdy pojawiał się na Camp Nou fani katalońskiego klubu dobitnie wyrażali swoje niezadowolenie. Gwizdy i okrzyki, próby trafienia najróżniejszymi rzeczami w zawodnika były wyrazem ich wściekłości. Po pięciu latach gry dla zespołu Królewskich, z którymi wygrał w roku 2002 Ligę Mistrzów, postanowił zmienić otoczenie i wyjechać do Włoch.


Karierę kontynuował w Interze Mediolan, gdzie również odnosił sukcesy. Cztery Mistrzostwa Włoch, czy Puchar Włoch w 2006 roku pokazały, że odchodząc z Madrytu dalej chciał zdobywać trofea. Karierę piłkarską zakończył właśnie w klubie z Mediolanu. Ostatni mecz zagrał 31 maja 2009 roku przeciwko Atalancie.

W reprezentacji Portugalii zadebiutował w 1991 roku i z krótką przerwą reprezentował swój kraj aż do Mistrzostw Świata w roku 2006. W 2004 roku na Mistrzostwach Europy w Portugalii zajął z kadrą drugie miejsce, przegrywając w finale z Grecją. Dal reprezentacji zagrał 127 meczów, strzelając przy okazji 32 gole.

Czas wygrać wybory
Luís Figo chce przerwać rządy Seppa Blattera, który będzie walczyć o swoją piątą kadencję. Poza byłym kapitanem reprezentacji Portugalii, kandydatami na fotel Prezydenta FIFA są: Jerome Champagne - były dyrektor FIFA; Michael van Praag - przewodniczący duńskiego związku piłki nożnej; David Ginola - były reprezentant Francji; Książe Ali Bin Al-Hussein - prezydent jordańskiej federacji. Mimo sporej konkurencji, to ciągle Joseph Blatter ma największe szanse na bycie Prezydentem FIFA. Wybory odbędą się 29 maja. Na koniec pytanie do przemyślenia. Czy jest jakakolwiek szansa na zmiany w Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej w przeciągu najbliższych lat?

W wywiadach Luís Figo twierdzi, że nie podoba mu się to, co od kilku lat dzieje się w Federacji. Od jakiegoś czasu FIFA kojarzona jest ze skandalami i przekupstwem, które zamierza zlikwidować. W swoich planach ma zamiar zdecydowanie poprawić wizerunek Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej na całym świecie. Właśnie dlatego chce stanąć do rywalizacji przeciwko obecnemu Prezydentowi. FIFA potrzebuje dużych zmian, którymi sam Luís Figo zamierza kierować. Dodajmy również, że Figo od 2011 roku zasiada w Komitecie piłkarskim UEFA.

Czy ktokolwiek miał w ostatnim czasie pozytywne skojarzenia z FIFĄ? Jeśli tak to chyba tylko z graną na komputerze czy konsoli. Portugalczyk rozmawiał już z różnymi ważnymi i mniej ważnymi ludźmi piłki nożnej i okazało się że nie tylko on chce zmian w Federacji. Najważniejszą zmianą jest zmiana "na górze", czyli zmiana władzy, która od wielu lat wygodnie siedzi na swoich fotelach i nie zamierza ich jeszcze opuszczać. Ale takowe zmiany są potrzebne nie tylko u władzy, ale i na innych płaszczyznach. Sam Figo uważa, że futbol zasługuje na więcej niż obecnie. Portugalczyk dostał poparcie pięciu federacji piłkarskich, spełnia wszystkie kryteria więc bez problemu może ubiegać się o fotel Prezydenta FIFA. Były skrzydłowy Barcelony, Interu Mediolan, czy Realu Madryt ma wielu zwolenników. Wspierają go między innymi Prezes PZPN Zbigniew Boniek, czy obecny menedżer Chelsea Jose Mourinho.



Jeśli Luís Figo zachował w sobie tyle charakteru i determinacji oraz sił i energii, jakie pokazywał za swoich najlepszych meczów w karierze, to bez wątpienia jest to ciekawa kandydatura. Jako były zawodnik bardzo dobrze zna się na piłce, a jako członek Komitetu piłkarskiego UEFA "liznął" już trochę polityki sportowej. Wierzę, że jeśli zostanie Prezydentem FIFA, zrobi wszystko co w jego mocy, by Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej nie była kojarzona przede wszystkim ze skandalami.

Autor: Kacper Witlicki | @KacperWitlicki |  keiiper16@gmail.com foto: Wikipedia.org

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv