Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chelsea Londyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chelsea Londyn. Pokaż wszystkie posty

17 kwietnia 2018

Janek The Be(st)narek

Pomysł na urodziny? Drogi samochód, impreza w znanym klubie w centrum miasta,  weekendowy wypad do europejskiej stolicy - Jan Bednarek ma znacznie lepszy pomysł! 12 kwietnia Bedi obchodził swoje 22. urodziny, a już dwa dni później w swoim debiucie w Premier League przeciwko, wtedy jeszcze aktualnym mistrzom Anglii, Chelsea Londyn były stoper Lecha Poznań strzelił gola podwyższającego prowadzenie Southampton na 2:0. Ostatecznie jednak był to gorzko-słodki dzień dla bohatera najdroższego transferu z Ekstraklasy.

3 października 2016

Do Poznania zjadą się potęgi światowego futbolu. Bayern, Chelsea czy Manchester City już w grudniu w Arenie!

Grudzień teoretycznie kojarzy się z końcówką rundy jesiennej rodzimej Ekstraklasy. Dla fanów poznańskiego Lecha to jednak też okazja, by obejrzeć przyszłe nadzieje światowego futbolu. Te po raz kolejny zjadą się w ramach Lech Cup do Poznania. Wśród uczestników takie kluby jak Bayern czy Chelsea.

16 września 2015

Wraca Liga Mistrzów [część 2]

Już dzisiaj kolejny dzień otwarcia najwspanialszej sportowej rozrywki świata, czyli Ligi Mistrzów. Czas więc przyjrzeć się drużynom z grup F-H, które swoje pierwsze mecze w tej edycji tych prestiżowych rozgrywkach rozpoczną w środę.

2 sierpnia 2015

30 maja 2015

Premier League 14/15 w ośmiu akapitach


Oczywiście, moglibyśmy napisać elaborat na temat tego, jaki to był wyjątkowy sezon. My jednak, niczym ścisłowcy, zdecydowaliśmy się na podzielnie sobie wszystkiego i tak oto mamy: osiem rzeczy które zapamiętamy po tym sezonie Premier League.

14 kwietnia 2015

Eurotrip #1: Wyspy Brytyjskie

Zbliża się koniec sezonu, ale my rozpoczynamy już teraz nowy cykl. W ramach Eurotrip będziemy przemierzać Europę z zachodu na wschód. Dzisiaj postanowiliśmy przyjrzeć się wydarzeniom związanym z futbolem na Wyspach Brytyjskich.

19 lutego 2015

Trzy przewidywalne, jeden zaskakujący. Pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów już za nami

Dziś zakończyły się cztery pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów. Obyło się bez większych niespodzianek. Oczywiście nie oznacza to, że spotkania nie były wyrównane: padły aż trzy remisy. Jedyne, co rozczarowało to bramki, a właściwie ich brak.

12 lutego 2015

Balo z golem, Chelsea (prawie) z babolem

25. kolejka Premier League nadeszła tak szybko, że zanim zapracowany widz zdążył ochłonąć po weekendowych emocjach, już musiał szykować się na następne. Co działo się we wtorek i środę na angielskich boiskach?

3 stycznia 2015

7 rzeczy, które zapamiętamy po pierwszej części sezonu Premier League


W Premier League za nami już koniec pierwszej rundy, a nawet i początek drugiej! Absolutna Chelsea, ambitny Southampton czy wreszcie słabiutki Liverpool - przedstawiamy siedem rzeczy, które zapamiętaliśmy po jesieni na angielskich boiskach.

26 grudnia 2014

Boxing Day, czyli cudowny świąteczny prezent od Premier League


Kiedy w Polsce piłkarze spokojnie zbijają bąki, a w Hiszpanii czekają na Święto Trzech Króli, to w Anglii grają. Boxing Day to cudowny dzień również dla kibiców Premier League. I trzeba przyznać, że w dzisiejszych meczach piłkarze sprawili nam kilka niezłych prezentów.

15 grudnia 2014

Jak to Łysy z UEFA rozlosował kulki


Od lat wszyscy czekają na Łysego z UEFA, czyli Gianniego Infantino i jego kulki. Nie inaczej było i dzisiaj podczas losowania Ligi Mistrzów, które odbyło się w szwajcarskim Nyonie. I trzeba przyznać, że Włoch i spółka wylosowali nam kilka ciekawych par 1/8 finału tych elitarnych rozgrywek.

10 grudnia 2014

A jednak City! Poza tym faworyci


Wczoraj mieliśmy mniejsze i większe niespodzianki w Lidze Mistrzów. Dzisiaj ich zabrakło, chociaż zależy jak traktować awans jałowego w tym sezonie Manchesteru City. Czas podsumować środowe spotkania w tym europejskim cyrku piłkarskim.

4 lutego 2014

Mourinho geniuszem, czyli Manchesteru City katusze

Chelsea w meczu na (niemal) szczycie Premier League wygrała 1:0, a bohaterem meczu został Ivanović! /foto: bbc.com/sport
Zakupiłem Mecz - magazyn ligi angielskiej. Już na samym wstępie Przemek Rudzki powiedział o pewnym memie, który mówi nam o wyższości Premier League nad Primera División przez pryzmat ilości spotkań na najwyższym poziomie emocji. Przykładem takiego meczu miałbyć dzisiejszy pojedynek Manchesteru City z Chelsea Londyn. Jak się jednak dzisiaj (nie tylko zresztą) okazało, nie zawsze nazwy mówią nam o widowisku.

Pokerowe zagranie El Mister(a)
Jose Mourinho watches his side snatch victory at the Etihad Stadium
Świetny fotomix w wykonaniu Daily Mail! / foto: dailymail.co.uk
Tak nazywany był Mourinho przez Sergio Ramosa w Realu Madryt. Przynajmniej tak uważają autorzy chyba najlepszego serialu komediowego o tematyce sportowej, czyli Crackòvia. Nie będę jednak się tutaj rozwodzić na temat tego świetnego projektu katalońskiej stacji TV3, chcę z kolei pochwalić byłego trenera Realu Madryt. Wydawało się, że postawienie w tym pojedynku na pomocy na Davida Luiza i Nemanję Maticia, którzy według taktyki mieli grać nieco cofnięci, zabije ofensywną grę The Blues. I poniekąd się to zgadza. Tyle że obaj zawodnicy zabili grę The Citizens, którzy dzisiaj zagrali chyba jeden z najsłabszych swoich meczów na sezonie.

Gdzie jest ten atak?
Dzisiejszy pojedynek z dużą trafnością opisał już po pierwszej połowie Piotr Dumanowski z Orange Sport: 
Manchester City wciąż jest bowiem najskuteczniejszym atakiem w tym sezonie, natomiast Chelsea ma najlepszą defensywę. Dzisiaj oglądaliśmy jednak w wykonaniu gospodarzy fatalne ataki, raził brak pomysłu na grę, a jedynym pozytywem był w sumie walczący jak zwykle David Silva. Cieszy jeszcze to, że powoli zaczyna się ogrywać Stevan Jovetić, ale mimo to chyba on był ściągany z Fiorentiny, aby grał w pierwszym składzie. I rozumiem, że miał kontuzję, ale jednak.

Luiz mistrzem strzałów
21' (bodajże) minuta pojedynku. Rzut wolny dla londyńczyków. Do piłki podchodzi Willian i David Luiz. Myślę sobie, jak Willian, to zobaczymy. Jak Luiz? Od razu przypomniał mi się jeden z najlepszych meczów w jego wykonaniu chyba w historii, czyli starcie z Basel w Lidze Europy z zeszłego sezonu, a oto świetny strzał z doliczonego czasu gry:


Tym razem jednak... nie wyszło. Dość powiedzieć, że od razu na Twitterze pojawił się komentarz na temat tego, że SuperBowl było wczoraj (heh - kolejne nawiązanie do niewątpliwie niesamowitego spotkania, w którym wynik nawet takich pseudo-ekspertów jak mnie zaskoczył), a sam wpis został opatrzony bardzo ciekawym obrazkiem:

foto: twitter.com/Squawka
foto: facebook.com/soccermemes
Mecz Luiz rozegrał niezły, ale pod koniec tego pojedynku jeszcze raz próbował pokonać Joe Harta. I tym razem piłka powędrowała podobnie jak po tym feralnym rzucie wolnym.

The Special One is back?
Wróćmy jeszcze na chwilę do Mourinho. Trzeba przyznać, że jego taktyka sprawiła się w tym meczu w 100%, a dodatkowo nawet przy nieco głupich błędach Samuela Eto'o, to prawy obrońca - Branislav Ivanović potrafił w 32' minucie pokonać bramkarza gospodarzy i to lewą nogą! Patrząc po tym, co wcześniej robił ze swoimi rywalami zespół dowodzony przez Manuela Pellegriniego (one obok), można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że On powrócił. I to na dobre!

Belgia to będzie coś...
Eden Hazard
foto: dailymail.co.uk
Prawdę mówiąc już nie mogę doczekać się Mistrzostw Świata, zapewne podobnie jak większość piłkarskich kibiców. Już niedługo na blogu na pewno zamieszczę coś o reprezentacji Belgii. Ta drużyna, w moim mniemaniu (i nie tylko zresztą moim), może zajść na czempionacie w Brazylii bardzo daleko. A wspominam o niej nie z byle powodu. To, jak w pojedynku z City zagrał Eden Hazard... nie da się tego opisać. Naprawdę były zawodnik Lille był chyba najlepszym graczem spośród tych wszystkich milionów funtów, które biegały po Etihad w poniedziałkowy wieczór.

Panie Dean!
Po raz kolejny odwołam się do narzekania na hiszpańskich sędziów. Niestety dla tych, którzy są bardziej za angielskim produktem - sędzia znowu się nie popisał. Chodzi mi oczywiście o sytuacje z Oscarem z końcówki spotkania, kiedy Nastasić po chamsku pociągnął Brazylijczyka za koszulkę i powinien wylecieć z boiska. Mało ważna już to sytuacja, ale jednak. 20-latek otrzymał tylko żółty kartonik.

The end (już prawie)
Jak myślicie? Kto zostanie mistrzem Anglii? Czy będzie to ktoś z obecnej czołowej trójki, która ma już dość sporą przewagę nad czwartym Liverpoolem? A może to The Reds bądź druga z ekip z Merseyside pokusi się o mega niespodziankę? Wiem, że to bardziej wróżenie z fusów, ale chciałbym poznać Waszą opinię. Piszcie!

16 stycznia 2013

Southampton remisuje na Stamford Bridge, Boruc do Reprezentacji?

fot.: bbc.co.uk
Chelsea po raz kolejny w tym roku kalendarzowym (i nie tylko) zawiodła na własnym stadionie. Po porażce z QPR 0:1, tym razem The Blues tylko zremisowali z Southampton. W ekipie gości 90' minut zaliczył Artur Boruc.

Całe spotkanie (to powinno martwić fanów drużyny z Londynu) było wyrównane, ale to Chelsea po pierwszej połowie prowadziła 2:0, po golach Demby Ba i Edena Hazzarda, ale Święci (podobnie jak w meczu z inną londyńską drużyną - Arsenalem) po raz kolejny pokazali, że stanowią drużynę waleczną, która nigdy się nie poddaje. W drugiej połowie gola kontaktowego strzelił (wprowadzony zresztą wcześniej na boisko) Rickie Lambert - najlepszy w tym sezonie strzelec Southampton. Na kwadrans przed końcem spotkania wyrównał Jason Puncheon i to oznaczało kłopoty dla stołecznego zespołu. Ekipa Boruca po wyrównaniu grała tak ambitnie, że wydawało się, iż przy pewnej dozie szczęścia, mogli ten mecz nawet wygrać. A Chelsea... no cóż, w samej końcówce wzięła się do roboty (w międzyczasie była nawet kontrowersyjna sytuacja, kiedy to na boisko w polu karnym padł Cahill, ale jak na standardy angielskie, to ja karnego bym nie podyktował), ale zwycięskiego gola nie udało się już strzelić. Szczególnie słaby mecz zaliczył brazylijski talent Oscar, zresztą jego kolega z reprezentacji Ramires zagrał równie słabo.

Southampton zdecydowanie na remis zasłużyło, a według mnie zwycięstwo gości, nie byłoby niczym niesprawiedliwym.

Teraz nasuwa mi się jedynie ciekawe stwierdzenie: Artur Boruc do Reprezentacji. O jego grze w tym spotkaniu nie wspomniałem, więc tak... przy golach absolutnie nie zawinił, to nie jego wina przecież, że koledzy z linii defensywnej nie są na bardzo wysokim poziomie. A on sam miał kilka dobrych interwencji nie tylko w tym, ale i poprzednim meczu (wygranym przez Świętych z Aston Villa). I może przydałby się on nam do Reprezentacji Polski, choćby w roli rezerwowego. Przemek Tytoń ostatnio w PSV nie broni, o Fabiańskim nic nie wspominając, o... jeszcze jest Tomek Kuszczak - on w Championship broni regularnie w swoim Brighton, ale to jednak nie to samo co Premier League. Jest też Grzegorz Sandomierski, ale o nim od czasu wypożyczenia do Blackburn słuch zaginał. O... z Polaków to jeszcze Łukasz Skorupski z Górnika Zabrze - młody zawodnik w tym sezonie bardzo dobrze się prezentuje. Ale mimo to, uważam że to Boruc powinien być w kadrze, bo to obecnie (obok Kuszczaka) najbardziej doświadczony polski golkiper. Poza tym, selekcjoner już ten nie biedronkowy, więc panowie by się dogadali. A wy co myślicie o powrocie Boruca do kadry? Piszcie!