25 maja 2015

Pierwszy tytuł "Zielonej Rewolucji"

Warta Poznań pokonała w sobotę Spartę Brodnica 1:0 i zapewniła sobie awans do baraży o drugą ligę. Jedyną bramkę zdobył w 83' minucie Łukasz Spławski, który kapitalnym strzałem wykorzystał dośrodkowanie Tomasza Koziorowskiego.

Jak większość meczów Warty w tym sezonie, i ten nie stał na zbyt wysokim poziomie od początku, przypomniał wręcz najgorsze spotkanie tego sezonu w Ogródku, gdy rywalem Zielonych była Centra Ostrów. Poza niezłym strzałem zza pola karnego autorstwa Filipa Brzostowskiego i uderzeniem Michała Ciarkowskiego z rzutu wolnego nie wydarzyło się nic. Notabene oba wymienione strzały leciały w światło bramki.


Druga część standardowo rozpoczęła się bardziej dynamicznie, swoje okazje zmarnowali Krystian Łukaszyk, trafiając z dość ostrego kąta w boczną siatkę oraz Brzostowski, pozostawiony samemu sobie na siódmym metrze po rzucie rożnym uderzył ponad bramką. Następnie arbiter nie uznał bramki Alaina Ngamayamy, była to dziwna decyzja, nie jestem pewien, czy słuszna. Goście przerzucili się na zwykle skuteczną taktykę udawania skurczy i wymuszania na rywalu wybijania piłki poza linię boczną. W końcu Zieloni postanowili nie oddawać futbolówki, przeprowadzili akcję, po której Łukaszyk trafił w słupek. Ciekawostka – umierający piłkarz, gdy zobaczył, że Warta gra dalej, podniósł się i pomknął w kierunku skrzydłowego gospodarzy. Nie minęło parę minut, a iście brazylijską akcję przeprowadził... lewy obrońca Nikodem Fiedosewicz. Startując ze swojej nominalnej pozycji, rajd zakończył na wprost bramki, na szesnastym metrze. Strzelił gorszą nogą, jednak zbyt blisko bramkarza, który wybił piłkę na rzut rożny. W końcu Artur Marciniak precyzyjnym długim podaniem uruchomił Koziorowskiego, ten dośrodkował płasko, a Spławski wewnętrzną częścią stopy przerzucił piłkę nad wychodzącym bramkarzem. Do końca nie wydarzyło się już nic.


Zieloni mają w terminarzu jeszcze trzy mecze: z Wdą Świecie na wyjeździe, u siebie z Unią Solec Kujawski w Ogródku, a sezon zakończą wyjazdem do Wągrowca na mecz z Nielbą. Nie wiadomo jeszcze, z kim zmierzą się 13 i 17 czerwca w barażach, w lidze opolsko – śląskiej walka będzie toczyć się do samego końca. Faworytem do awansu jest Odra Opole, która po sobotniej wygranej z Polonią Bytom ma nad nimi trzy punkty przewagi. Do końca jeszcze cztery kolejki. Iluzoryczne szanse mają jeszcze Ruch Zdzieszowice i BKS Stal Bielsko – Biała, które tracą odpowiednio 8 i 9 punktów do lidera, ale chyba sami nie wierzą w możliwość zmierzenia się z Wartą.

Autor: Zbigniew Jankiewicz  zbig.jankiewicz@gmail.com | foto: Piotr Przyborowski / a o sporcie

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv