29 marca 2015

Tomasz Bekas: Naszym celem jest awans

Michał Ciarkowski, zawodnik Warty Poznań oraz Tomasz Bekas, szkoleniowiec Zielonych po spotkaniu z Tarnovią Tarnowo Podgórne powiedzieli kilka słów na temat sobotniego pojedynku.

- To nie był nasz porywający, występ, ale już przed spotkaniem sądziliśmy, że tak może być, bo Tarnovia to solidny rywal. Przeciwnik, podobnie jak każdy, się na naszym boisku cofnął, ale to fakt, że my też nie zagraliśmy rewelacyjnie - przyznał zawodnik Dumy Wildy w krótkiej wypowiedzi.

Potem do głosu doszedł już szkoleniowiec pierwszej drużyny, który w dłuższym wywiadzie zdecydował się wypowiedzieć na kilka istotnych spraw ekipy z Drogi Dębińskiej.

- Z pierwszej połowy jestem jak zdecydowanie zadowolony. Dominowaliśmy przez pełne 45 minut. Jeśli chodzi o drugą część spotkania, to trochę niepotrzebnie daliśmy im się zepchnąć do tyłu, gra częściej toczyła się w środku pola. Trzeba było wykorzystać którąś z sytuacji, które mieliśmy i już wcześniej moglibyśmy być spokojni o wynik. Przez cały mecz Tarnovia oddała jeden cenny strzał, a jak wiemy, gra się tak, na ile przeciwnik pozwala, więc można powiedzieć, że wykonaliśmy swoją pracę.

- Szkoda niewykorzystanych szans. Do przerwy oprócz tej bramkowej mieliśmy jeszcze dwie, w doliczonym czasie drugiej połowy też mogliśmy już kompletnie dobić przeciwnika. Za wygraną 2:0 jest tyle samo punktów co za 3:0, więc nie ma to większego znaczenia. Jeśli chodzi o sytuację Michała Ciarkowskiego, to nie ma co dramatyzować. Michał na pewno nam pomoże w najbliższych spotkaniach, jestem o tym w stu procentach przekonany.


- W rundzie jesiennej dostaliśmy już nauczkę w meczu z Nielbą Wągrowiec. Tamten mecz wyglądał niemal identycznie, mieliśmy jeszcze więcej dogodnych sytuacji, by podwyższyć, ale to nam się nie udało i na kwadrans przed końcem się to na nas zemściło i straciliśmy gola. Nad tym elementem musimy właśnie teraz popracować, skuteczność jest dla nas wiosną trochę taką pięta achillesową. Myślę jednak, że im więcej chłopcy będą mieli treningów, tym ta gra będzie wyglądała lepiej.

- Na wiosnę mamy komplet dziewięciu punktów, bo przypominam, że mecz ze Startem Warlubie został rozegrany awansem jeszcze w listopadzie. Cieszy też to, że w tych trzech meczach nie straciliśmy ani jednego gola. To dobry prognostyk na przyszłość.

- Z Piotrem znamy się już od wielu lat i nie rozpatrywałem tego spotkania jeśli chodzi o właśnie pojedynek trenerski. Nigdy nie było żadnych animozji między nami, jesteśmy dobrymi kolegami z boiska i życzę mu jak najlepiej w tych najbliższych meczach. Oby Tarnovia pod jego wodzą pozabierała punkty naszym przeciwnikom. Będę im na pewno kibicował. Liczę na to, że uda im się nieco pokrzyżować plany tym drużynom, które czają się gdzieś tam za nami.

- Naszym celem, który założyliśmy sobie w przerwie zimowej, był i nadal jest oczywiście awans. Przerwę spędziliśmy na trzecim miejscu na podium, ale już na początku marca w pierwszym wiosennym spotkaniu udało nam się awansować na fotel lidera. Do końca sezonu pozostało jednak jeszcze bardzo wiele spotkań i wszytko się może w nich wydarzyć. Piłka dlatego jest tak atrakcyjna dla kibiców, bo jest nieprzewidywalna. My możemy sobie zakładać, że awansujemy, ale życie na boisku bywa bardzo przewrotne. Warto mieć jeszcze na uwadze to, że wygranie naszej grupy wcale nie daje bezpośredniego awansu do II ligi, trzeba będzie jeszcze rozegrać baraże z drużyną ze zwycięzcą grupy opolsko-śląskiej.


- Liczę oczywiście w tej rundzie na kolejne gole Krystiana Łukaszyka, który w pewnym momencie tego sezonu się zablokował, ale ten chłopak wciąż bardzo ciężko pracuje i mam nadzieję, że teraz nadejdzie ta jego seria i będzie strzelać dla nas regularnie. Ostatnio trochę brakowało mu szczęścia. Dzisiaj strzelił gola, a moim zdaniem nawet dwa, bo jednego nie uznał nam nawet arbiter. Tak czy inaczej, cieszę się z jego dzisiejszej postawy - zakończył szkoleniowiec Zielonych.

Autor: Piotrek Przyborowski | @P_Przyborowski |  piotrek.przyborowski@gmail.com | foto: Piotr Przyborowski

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv