12 czerwca 2015

Konferencja prasowa Warty Poznań przed pierwszym meczem barażowym z Polonią Bytom

Dzisiaj w siedzibie Warty Poznań odbyła się konferencja prasowa przed pierwszym meczem barażowym o II ligę z Polonią Bytom. Obecni na niej byli: prezes Izabella Łukomska-Pyżalska, trener pierwszego zespołu Tomasz Bekas oraz wiceprezes Maciej Chłodnicki.

Tomasz Bekas
- Na pewno nie będę zdradzać moich planów na mecz z Polonią. Nie do końca zgadzam się z tym, że bytomianie nie chcą grać piłką. Z pewnością mają kilku doświadczonych zawodników, choćby napastnika Michała Zielińskiego (18 goli w tym sezonie - przyp. red.), który jest naprawdę szybki i nieprzypadkowo strzelał bramki w Ekstraklasie i I lidze. Naszym głównym celem jest oczywiście, by nie stracić żadnego gola u siebie, ale mam nadzieję, że uda nam się coś strzelić.

- Od początku mówiłem, że grupa opolsko-śląska jest najsilniejsza. Jest tam 20 zespołów, większość z nich gra na całkiem niezłym poziomie. Spośród drużyn rezerwowych spadł tylko Piast Gliwice, drugie zespoły Podbeskidzia czy Ruchu Chorzów się utrzymały, na pewno też nie są to jakieś słabe ekipy. Jest Odra Opole czy też Ruch Zdzieszowice i to również są całkiem niezłe drużyny. Myślę, że przed spotkaniem szanse rozkładają się 50-50.

- W tej chwili mam do dyspozycji wszystkich zawodników. Nikt nie będzie musiał pauzować za kartki, a to akurat dobrze, bo z pozycji piłkarza nie byłoby to na pewno miłe, gdyby po całym sezonie przez kartki nie mógł zagrać w tak ważnym i prestiżowym spotkaniu. Wyleczyć zdołał się Adrian Laskowski, mikrourazu w meczu z Unią Solec Kujawski nabawił się z kolei świetnie dysponowany ostatnio Adam Durowicz, który jednak jest również powołany na jutrzejsze spotkanie i będę go miał do dyspozycji. Skład już w głowie mam i obyśmy jutro ok. 16:50 mogli się cieszyć ze zwycięstwa.

- Ciężko cokolwiek w piłce nożnej zaplanować przed spotkaniem. Boisko i tak wszystko weryfikuje. Takim przykładem był chociażby nasz mecz z Polonią Środa Wielkopolska, który fajnie zaczęliśmy, ale potem niemal sami strzelaliśmy sobie gole dla przeciwników. Dobrze jednak, że po tej porażce chłopacy się nie poddali i ostatecznie gramy w tych barażach. Podkreślam, że w dwumeczach bardzo duże znaczenie mają gole wyjazdowe, dlatego jutro głównym celem będzie nie stracić gola, o czym już wspominałem.

Więcej zdjęć z tej konferencji znajdziesz już teraz w albumie stworzonym przez Rogera Gorączniaka

- Myślę, że przeciwnicy będą jutro prowadzić otwartą piłkę. Mają jednak tego Zielińskiego, piłkarza idealnego do gry z kontry. Polonia na pewno bije nas doświadczeniem. U nas najstarszy jest Alain, który ma 31 lat, potem jest jeszcze 27-letni Artur Marciniak i 25-letni Michał Ciarkowski, który jest w wieku idealnym dla piłkarza. Trzeba też pamiętać, że nawet w razie prowadzenia gry nie zawsze się wygrywa, o czym sama Polonia przekonała się w niedawnym hitowym spotkaniu z Odrą Opole.

- To są bardzo zbliżone zespoły o podobnym potencjale. Oczywiście my mamy nieco inną filozofię niż nasi przeciwnicy, u nich na pewno w sobotę nie zagra nikt z rocznika 98, a u nas i owszem. Młodość, ciężka praca i konsekwencja. Mam nadzieję, że praca wykonana przez cały sezon da jutro owoc w postaci zwycięstwa, ale nie zapominajmy, że jest to dwumecz i ewentualny awans wywalczymy dopiero w środę w Bytomiu.

- Z doświadczenia wiem, że w takich warunkach, jakie mają jutro panować około godziny 15, czyli te 30 stopni, to trudne warunki dla piłkarza. Niemniej, ja nie podejmowałem decyzji, ta należała do PZPN-u, wszystko przez reprezentację Polski, która gra o 18 i trzeba było grać we wcześniejszym lub późniejszym terminie. 15, upał, ale my mamy bardzo organizmy w zespole i jetem spokojny o chłopaków.



- Bardziej przygotowaliśmy się pod Odrę Opole, bo to ona w pewnym momencie wypracowała sobie nawet czteropunktową przewagę nad wiceliderem, wygrała przecież nawet z Polonią, ale ostatecznie fatalna końcówka w ich wykonaniu sprawiła, że naszym rywalem jest drużyna z Bytomia. To, że my mieliśmy ten awans wcześniej, wcale nie wskazuje na to, że będziemy mieli więcej sił i ze spokojem awansujemy. Legia rotowała składem, miała teoretycznie więcej energii, a mimo to mistrza Polski nie zdobyła.

- Zakładam, że wyjdziemy zwycięsko z tego barażu. Tak do całej sprawy podchodzę nie tylko ja, ale i cały zespół. Młodzież tak czy inaczej i tak zostanie, w razie, odpukać, braku awansu mam nadzieję, że doświadczeni piłkarze też zostaną, Ciara, Artur czy Alain... zresztą Alain zawsze zostanie. Warto awansować, bo w przyszłym sezonie tę III ligę będzie znacznie trudniej wygrać. Mocni będą choćby beniaminkowie, czyli Elana Toruń, Pelikan Niechanowo i KKS Kalisz.

- Uważam, że system rozgrywek nie jest do końca sprawiedliwy, mistrzowie poszczególnych grup powinni uzyskać bezpośredni awans do II ligi. Do kuriozalnej sytuacji doszło po tym, jak z ubiegania o awans zrezygnowała Formacja Port 2000 Mostki i w ten sposób Gryf Wejherowo nie musiał grać dodatkowych meczów. W takiej sytuacji powinno być przeprowadzone jeszcze jedno losowanie spośród tych wszystkich siedmiu pozostałych mistrzów.

- Jeśli chodzi o porównywanie tego barażu do tego z Unią Janikowo, to wiadomo, że to ówcześni przeciwnicy Zielonych mieli znacznie lepszy zespół. Niestety dla Unii, której wtedy byłem zawodnikiem, po sezonie dostaliśmy katorżniczy trening i efekty tego były potem widoczne.

- Mam nadzieję, że jutro moich chłopaków poniosą kibice. Pamiętam, że za moich czasów ten zorganizowany doping na Warcie był zawsze, dlatego trochę szkoda, że od pewnego czasu go w Ogródku nie ma. Może jak awansujemy do II ligi, to się coś pod tym względem zmieni.

- W imieniu sztabu szkoleniowego i zawodników chciałbym złożyć trenerowi Maciejowi Skorży, jego współpracownikom i zawodnikom Lecha gratulację za wywalczenie mistrzostwa Polski, gdyż jest to trofeum zdecydowanie najcięższe do zdobycia w Polsce.


Maciej Chłodnicki
- Problemami Polonii się nie zajmujemy i nie obchodzi nas to, czy otrzymają czy nie otrzymają licencji. Najpierw my ją musimy dostać, a przede wszystkim awansować. Nie pozostaje nam oczywiście innego, jak życzyć im jednak sukcesów, ale nie w meczach z nami. Bardzo ważne jest to, że w tym sezonie baraże odbywają się przed ogłoszeniem tego, kto dostał licencję. W zeszłym sezonie doszło do sytuacji, w której Sokół Kleczew grał baraże ze świadomością, że nawet w przypadku zwycięstwa w II lidze nie zagra.

- Sytuacja organizacyjna w Warcie uległa poprawie. Gry w III lidze jesteśmy już w tym momencie pewnie na sto procent w przeciwieństwie do tego, co wdziało się tutaj latem zeszłego roku. Myślę, że w przeciągu najbliższych dni dostaniemy też licencję na grę w II lidze.

- Na mecz z Polonią przyjeżdża duża grupa kibiców z Bytomia. Przyjedzie ich najprawdopodobniej około 300, więc udostępniliśmy im cały sektor gości. Spodziewamy się również przyjazdu dość dużej ilości bytomskich VIP-ów - ma ich przyjechać 39, w tym wielu z nich to miejscy radni. W tym momencie na jutrzejszy mecz w sprzedaży zostało mniej więcej 200 biletów.

Izabella Łukomska-Pyżalska
- Skupiamy się na uzyskaniu licencji na II ligę i zapewnieniu spokojnej sytuacji finansowej i organizacyjnej na przyszły sezon. Planujemy też latem skupienie całej sekcji piłkarskiej, łącznie z dużym systemem młodzieżowym w spółce akcyjnej. Stanie się tak niezależnie od tego, czy drużyna seniorów awansuje. Dzięki temu klub będzie mógł się dalej rozwijać.

- Dach, który jest już teraz na stadionie, to nie jest ten z PKS-u, ponieważ jego przystosowanie nie było możliwe. Sama konstrukcja była spowodowana wymaganiami licencyjnymi. Chcemy być klubem profesjonalnym i stawiać na młodzież, więc musimy się rozwijać.

- W juniorach mamy wielu dobrze zapowiadających się zawodników, którzy dołączą do pierwszego zespołu w przyszłym sezonie niezależnie od rezultatu barażu. Byłam bardzo zachwycona tym, czego chłopaki dokonali w III lidze. Nie nastawiam się na awans, jeśli się uda to super, ale jeśli nie, to dalej będziemy robić swoje i wprowadzać nowych perspektywicznych graczy.

Autor: Piotrek Przyborowski | @P_Przyborowski | piotrek.przyborowski@gmail.com | foto: Piotr Przyborowski / a o sporcie; Roger Gorączniak

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv