11 stycznia 2015

Dobry początek nowego roku. Polska zwycięża w Pucharze Hopmana!


Tegoroczny Puchar Hopmana był dla nas niezwykle udany. W finale duet Radwańska - Janowicz pokonał parę Williams - Isner. Decydujący o tytule mikst zakończył się wynikiem 7:5, 6:3 dla Polski. Wcześniej Williams przegrała z Radwańską w trzech setach 4:6 7:6 (7:3) 1:6, a Isner wygrał z Janowiczem 7:6 (12:10) 6:4.

Przed finałem osiem zespołów rywalizowało ze sobą w dwóch grupach, w każdej po cztery reprezentacje. W grupie A znalazły się reprezentacje Czech, Kanady, Stanów Zjednoczonych i Włoch, z kolei w grupie B natomiast zobaczyliśmy Australię, Francję, Wielką Brytanię i Polskę.

Po meczach każdy z każdym w finale znalazły się wcześniej wymienione reprezentacje USA  i Polski. Amerykanie, aby dostać się do finału pokonali ekipę Włoch 3:0. Serena Williams mierzyła się z Flavią Pennettą, a John Isner z Fabio Fogninim. Następnie mierzyli się z ekipa Kanady, z którą przegrali 2:1. Eugenie Bouchard ograła w dwóch setach Williams, a Vasek Pospisil również pokonał w dwóch setach swojego rywala. Amerykanom natomiast udało się wygrać miksta w dwóch setach. Ostatni grupowy mecz, z reprezentacją Czech, amerykanie wygrali 3:0. Lucie Šafářová i Adam Pavlasek nie byli w stanie zwyciężyć z ekipą z USA, ani indywidualnie, ani w mikście.


Reprezentacja Polski swoją walkę w grupie zaczęła od zwycięstwa nad ekipą gospodarzy, czyli Australią. Polacy, na początek swojej drogi po puchar zwyciężyli 3:0. Następnie przyszło nam się zmierzyć z ekipą Wielkiej Brytanii. Agnieszka pokonała Heather Watson 2:0, a Jerzy niestety nie był w stanie przeciwstawić się genialnemu Andy Murray'owi. Udało nam się jednak zwyciężyć w mikście i ostatecznie wygraliśmy 2:1. Pozostał nam mecz z Francją, którzy bronili tytułu wywalczonego przed rokiem. To właśnie z nimi mierzyliśmy się rok temu. Aby awansować do finału wystarczył nam tylko jeden mecz. Przegraliśmy 2:1, ale dzięki zwycięstwu Janowicza nad Benoit Paire, awansowaliśmy do finału.

Zwycięstwo w Pucharze Hopmana jest dla nas i dla Radwańskiej oraz Janowicza dobrym początkiem sezonu. Jest to dla nas dobra wiadomość, która nastawia nas optymistycznie, na powoli zbliżający się pierwszy turniej wielkiego szlema w tym roku, czyli tradycyjny Australian Open na kortach w Melbourne. Może w końcu będzie to rok Agnieszki Radwańskiej i Jerzego Janowicza. Może w końcu będzie to udany rok dla całego polskiego tenisa, bądź od razu dla całego Polskiego sportu. Tak jak wspomniałem, niedługo Australian Open. Jeśli Agnieszka i Jerzy będą w stanie utrzymać całkiem dobrą formę, jaką prezentowali podczas Pucharu Hopmana, są w stanie osiągnąć sukces na kortach w Melbourne. Radwańska pokazała, że jest w stanie wygrać z Serena Williams, wiec czemu nie miałaby tego dokonać na przykład w finale Australijskiej imprezy? Pod okiem wspaniałej niegdyś Martiny Navratilovej, możemy spodziewać się dalszych sukcesów Agnieszki w tym sezonie. A pamiętajmy, że do ulubionego przez nią Wimbledonu jest jeszcze bardzo dużo czasu. Więc jak nie w Australii to może na trawiastych kortach w Anglii przyjdzie nam cieszyć z pierwszego w karierze zwycięstwa Agi w turnieju wielkoszlemowym? Kto to wie.

Co do Jerzego Janowicza, jego potencjał jest ogromny. Jeśli skupi się na grze, a nie na kłótniach, czy innych rozpraszających go rzeczach, to sukces murowany. Z tak potężnym serwisem i umiejętnościami, jakie w nim drzemią może bez problemu zawojować świat, o czym wiemy już od dawna. Niestety na tą chwilę, nasze marzenia o Janowiczu jako czołowym tenisiście na świecie jeszcze się nie spełniły. Ale mamy nadzieję, że ten rok będzie dla niego przełomowy i w końcu w pełni rozbłyśnie.

Miejmy nadzieję również na to, że dzięki sukcesowi w Pucharze Hopmana reszta naszych tenisistów uwierzy, że są w stanie ograć każdego przeciwnika i będzie to dla nich wyjątkowy sezon. Dzięki tak dobremu początkowi sezonu uwierzą, że Polacy nie muszą się nikogo bać i mogą iść w górę w rankingach i rywalizować nawet z najlepszymi jak równy z równym.

Ta nadzieja nie dotyczy tylko naszych tenisistów. Rok jest długi, wiele sportowych emocji jeszcze przed nami. Niedługo Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej mężczyzn w Katarze. Może nasi szczypiorniści mieli chwilę, by obejrzeć choć kawałek finałowego pojedynku Pucharu Hopmana i stwierdzili, że oni też są w stanie zdobyć dla siebie i całego narodu wielki Puchar. Może ten Puchar, który Jerzy Janowicz i Agnieszka Radwańska wywalczyli w Australii obudzi we wszystkich naszych sportowcach, tenisistach, szczypiornistach, siatkarzach, piłkarzach, kolarzach, lekkoatletach, czy wszystkich innych których tutaj nie wymieniłem, prawdziwego sportowca, który do upadłego będzie walczyć o każde zwycięstwo, o każdą piłkę, o każdy centymetr, o każdy puchar. Miejmy gorąca nadzieję, że będzie to rok naszych sportowców. Miejmy nadzieję, że zwycięstwo w Pucharze Hopmana zapoczątkuje wspaniałą serię naszych, Polskich sportowców na arenach międzynarodowych.

Autor: Kacper Witlicki | @KacperWitlicki |  keiiper16@gmail.com foto: foto: Tor Atle Kleven / Wikipedia.org

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv