aosporcieaosporcieaosporcie

8 października 2016

Warta znów dołuje u siebie. 1:3 z Siarką Tarnobrzeg

Warta Poznań znowu nie zdołała zdobyć choćby punktu przed własną publicznością. Podopieczni Tomasza Bekasa zagrali co prawda lepiej niż w ostatnim domowym spotkaniu przeciwko Legionovii, ale i tak spisali się miernie. Przegrana 1:3 z Siarką Tarnobrzeg w perspektywie dalszej części sezonu cieszyć bowiem nie może.

To było kolejne już starcie w tym sezonie, w którym Zieloni zawiedli swoich kibiców. W pierwszej połowie nie grali może tak źle, ale stracili dwie głupie bramki. Pierwszą po rzucie wolnym tuż zza pola karnego, przy którym gracze Siarki zachowali się całkiem sprytnie, ustawiając mur na wprost broniącego między słupkami Dumy Wildy Laskowskiego. Druga to natomiast efekt kontry, a przede wszystkim głupiej straty na połowie gości.

Chociaż już po pierwszej połowie miejscowi fani mogli być wkurzeni, to co dopiero powiedzieć o tym, co poczuli tuż po przerwie. 47. minuta i... gol na 0:3. Emocje opadły, wynik ustawiony? Niby teoretycznie tak, ale kibice Warty wciąż wierzyli, chociaż już przed rozpoczęciem drugiej części trener Bekas wykorzystał dwie zmiany. Trzecią dołożył z kolei w pierwszej, kiedy to groźnej kontuzji dostał Filip Brzostowski. Najprawdopodobniej chodzi tutaj o staw kolanowy...


Kluczowy dla Zielonych okazał się jednak czwarty chronologicznie zmiennik w tym spotkaniu. W 65. minucie na boisku zameldował się Jan Paczyński, który zmienił Dominika Chromińskiego. To oznaczało, że trener Bekas chce zaryzykować i rzeczywiście gospodarze ruszyli do przodu. Efektem gol właśnie młodego napastnika Warty na kwadrans przed końcem. I chociaż potem Duma Wildy próbowała jeszcze odmienić losy spotkania, to ostatecznie skończyło się na wyniku 1:3.

Czytaj też: Do Poznania zjadą się potęgi światowego futbolu. Bayern, Chelsea czy Manchester City już w grudniu w Arenie!

Co on daje Warcie w kontekście całego sezonu? To, że raczej pozostanie jej walka o utrzymanie niż awans do I ligi. Chociaż nie należy przy tym zapominać, że zajmująca po tym meczu 13. miejsce ekipa z Poznania do trzeciego miejsca traci jedynie siedem punktów. Ta pozycja w lidze po sobotnim zwycięstwie okupowana jest przez... Siarkę Tarnobrzeg.


Warta Poznań - Siarka Tarnobrzeg 1:3 (0:2)
8.10.2016, Stadion przy Drodze Dębińskiej, 16:00

Gole: 75' Jan Paczyński - 15' Marcin Stefanik, 43' Hubert Tomalski, 47' Grzegorz Płatek

Warta: Tomasz Laskowski - Artur Marciniak, Bartosz Kieliba, Tomasz Dejewski, Nikodem Fiedosewicz - Adrian Laskowski, Filip Brzostowski (27' Michał Cywiński)- Krzysztof Biegański (46' Michał Ciarkowski), Łukasz Białożyt (46' Jakub Kiełb), Dominik Chromiński (65' Jan Paczyński) - Łukasz Spławski

Siarka: Karol Dybowski - Jan Grzesik, Bartosz Waleńcik, Radosław Sylwestrzak, Michał Dawidowicz, Marcin Stefanik, Konrad Stępień (31' Grzegorz Płatek), Daniel Koczon (71' Jakub Głaz), Mateusz Czyżycki (60' Kamil Lewandowski), Hubert Tomalski (65' Patryk Szewc), Michał Żebrakowski

Warta: Laskowski - Siwek, Dejewski, Fiedosewicz, Chromiński - Biegański, Białożyt (81' Szynka), Brzostowski, Cywiński, Ciarkowski (88' Spławski) - Paczyński (71' Brylewski)

Kartki: Ciarkowski, Chromiński, Paczyński, Kieliba, Marciniak, Cywiński - Czyżycki, Żebrakowski (wszyscy żółte)

Sędzia: Marcin Bielawski (Katowice)

Autor: Piotr Przyborowski | @P_Przyborowski | piotrek.przyborowski@gmail.com | foto: Piotr Przyborowski / aosporcie.pl

0 komentarze:

Prześlij komentarz