3 czerwca 2020

Dwanaście prac Warty Poznań


Przedłużenie kontraktu z filarami zespołu, coraz bardziej zaawansowane prace na stadionie czy wreszcie uzyskanie licencji na grę w Ekstraklasie. Warta Poznań jest coraz bliżej spełnienia snu, o którym przy Drodze Dębińskiej marzą od niemal 30 lat. Teraz musi już tylko udowodnić na boisku, że na awans zasługuje również pod względem sportowym. Pierwszy z 12 testów już dzisiaj - Zieloni w Jastrzębiu zmierzą się w ramach 24. kolejki z tamtejszym GKS-em.

Ostatnie dni są dla kibiców Dumy Wildy co najmniej udane, mimo że ta do gry jeszcze nie wróciła. Już jakiś czas temu klub ogłosił kolejne prace w popularnym Ogródku, czyli stadionie przy Drodze Dębińskiej. Montaż jupiterów oznacza, że podopieczni trenera Piotra Tworka będą mogli powrócić do Poznania jeszcze w tym sezonie. Być może już nawet z kibicami na trybunach.

Później gruchnęła wieść o przedłużeniu kontraktów z absolutnie kluczowymi dla całego projektu Bartoszem Kielibą i Łukaszem Trałką. Środkowy defensor wicelidera I ligi w obecnych rozgrywkach nie zagrał tylko w jednym spotkaniu wskutek nadmiaru żółtych kartek. Trałka z kolei stał się monolitem środka pola Warty i zyskał w klubie z Wildy drugą młodość po niezbyt przyjemnym odejściu z Bułgarskiej.


Wreszcie wczoraj przyszła ta informacja najważniejsza - Zieloni uzyskali licencję na grę w Ekstraklasie! Papier, który w przypadku tego klubu jeszcze kilkanaście miesięcy temu byłby mocno niepewny nawet w kontekście gry na drugim czy trzecim poziomie rozgrywkowym, teraz został klepnięty przez Wartę bez żadnego większego problemu. Ten mają z kolei niektóre z zespołów rywalizujące z Dumą Wildy o awans - licencji na ewentualną grę w Ekstraklasie (póki co) nie uzyskały bowiem m.in. Stal Mielec czy Radomiak Radom.

Warta w kwestiach organizacyjnych zaczyna przypominać klub ekstraklasowy, a pewnie nawet i przewyższa pod tym względem kilka zespołów obecnie rywalizujących w najwyższej klasie rozgrywkowej. Teraz wszystko zależy już więc tylko i wyłącznie od podopiecznych trenera Piotra Tworka. Kiedyś Herkules musiał wykonać dwanaście prac, które nałożyła na niego w ramach kary wyrocznia delficka. Teraz Zieloni jako nagrodę mają do zagrania dwanaście meczów, pierwszy już dzisiaj przeciwko GKS-owi 1962 Jastrzębie (początek o 18:10, transmisja w Polsacie Sport). Jeśli nie pogubią punktów, to w przyszłym sezonie zobaczymy w Poznaniu dwie drużyny. Coś, co kiedyś było tylko snem, stanie się realne.

Piotrek Przyborowski

2 komentarze:

tv