11 stycznia 2019

Piłkarzem Lecha Juliusz Letniowski, a jego celem mistrzostwo Polski


Może nie była to saga o dramatyzmie podobnym do tym panującym wokół zmian właścicielskich w Wiśle Kraków, niemniej jednak trochę na ten pierwszy zimowy transfer Lecha Poznań czekaliśmy. Juliusz Letniowski dzisiaj został nowym graczem Kolejorza i od razu z grubej rury zapowiedział, że jego cel jest jeden - zdobyć mistrzostwo Polski.

Nietypowo - tak można określić pierwszy transfer trenera Adama Nawałki podczas swojej pracy przy Bułgarskiej. Kiedy późną jesienią były selekcjoner reprezentacji Polski podpisywał kontrakt z Lechem, spekulowano o wielkich ruchach w szatni zespołu, które miały nastąpić już tej zimy. Mówiło się o przyjściu kilku byłych podopiecznych krakowianina z kadry, w tym m.in. Krzysztofa Mączyńskiego czy Michała Pazdana z Legii Warszawa.

Te doniesienia, przynajmniej na razie, okazały się jednak zwykłymi plotkami. Nawałka jest ponoć całkiem usatysfakcjonowany z piłkarzy, których zastał w zespole. Zimą chce dokońcać jedynie tzw. kosmetyki, która zawierać będzie dwa, maksymalnie trzy transfery. Dzisiaj poznaliśmy bohatera pierwszego z nich.

300 tysięcy złotych - tyle około Lech Poznań zapłacił za swojego nowego zawodnika. To sporo biorąc pod uwagę, że jego kontrakt wygasał za pół roku. Warto jednak pamiętać, że za mającego co prawda dłuższą umowę i status młodzieżowca również w przyszłym sezonie, lecz dużo słabsze liczby Kacpra Kostorza Legia Warszawa zapłaciła ostatnio okrągły milion

Juliusz Letniowski jeszcze pół roku temu dobijał Jarotę Jarocin w meczu kończącym ubiegły sezon III ligi w barwach Bałtyku Gdynia. Pewnie wtedy nawet on sam nie sądził, że po kolejnej rundzie będzie się przygotowywać pod wodzą właśnie Nawałki. Latem zdecydował się zaryzykować i wybrał Bytovię - klub, który balansował na granicy przetrwania i trochę z konieczności musiał postawić na młodych piłkarzy.

20-latek swoją szansę wykorzystał. Jesienią w sumie wystąpił w 19 meczach I ligi, w których strzelił siedem goli i dołożył trzy asysty. Gdy zdobywał bramki czy też wpisywał się na listę asystentów, to Bytovia nie przegrywała. To jego dwa decydujące podania sprawiły też, że zespół z północy wywiózł też punkt z Grodziska Wielkpolskiego, remisując z Wartą Poznań.

3,5-letni kontrakt podpisał Letniowski z Kolejorzem. W tej chwili tylko trzech innych piłkarzy ma w Lechu umowy do czerwca 2022. Są to João Amaral, Tymoteusz Klupś oraz Filip Marchwiński

Letniowski teraz trafił do innego z poznańskich zespołów. I choć Lech jesienią spore problemy miał na skrzydłach, to w samym środku też mogłoby to wyglądać lepiej. Pedro Tiba i Łukasz Trałka byli co prawda opoką, ale wydaje się, żę przed nim brakuje kogoś takiego, kim jeszcze niedawno w Poznaniu był będący od dłuższczego czasu pod formą Darko Jevtić. João Amaral to jednak piłkarz grający nieco wyżej.

- Występować mogę zarówno na pozycji numer osiem bądź też dziesięć. Zarówno w ofensywie, jak i w defensywie wydaje mi się, że radzę sobie nieźle - mówi Letniowski w rozmowie przed klubowymi kamerami

Z tego opisu wynika, że Letniowski może uzupełnić tę lukę. Ok, zapewnie nie od razu wskoczy on do pierwszego składu. Być może nawet nie nastąpi to do końca sezonu. Pozostaje jednak wierzyć, że Adam Nawałka, który podczas swojej kariery szlifował już takie talenty jak Arkadiusz Milik (w Górniku Zabrze) czy Bartosz Kapustka (w reprezentacji), teraz wyciśnie jak najwięcej z młodego gniewnego wychowanka Lechii Gdańsk.

- My jako Lech Poznań przyglądaliśmy mu się bacznie przez pewien okres czasu i stąd też decyzja o tym transferze. Mimo że jest młody, potrafił odcisnąć swoje piętno w I lidze w takim zespole jak Bytovia. W tym młodym zawodniku drzemie olbrzymi potencjał i możliwości dalszego rozwoju. W gronie lepszych piłkarzy na poziomie Ekstraklasy liczymy, że jeszcze mocniej się rozwinie i jeszcze lepiej będzie mógł sprzedawać swoje już nietuzinkowe umiejętności - tu z kolei kurtuazyjne powitanko ze strony dyrektora sportowego Lecha, Tomasza Rząsy

Chociaż kontrakt Letniowskiego z Bytovią wygasał za pół roku, wiele klubów Ekstraklasy proponowało jej wyższe kwoty niż Lech, a i dla samego piłkarza były to hojniejsze oferty. Ten napalił się jednak na Kolejorza i/lub współpracę z samym Nawałką. Dla samego klubu jest to zresztą powrót do korzeni - już dawno Lech nie sprowadził bowiem nikogo z niższych lig z myślą o pierwszym zespole.

Wiosną, o czym przekonaliśmy się w zeszłym roku, kluczowe okazać nie muszą się jednak tak do końca umiejętności, ale mental. Ten Letniowski ma jak najbardziej na odpowiednim poziomie. Zresztą porówtnajcie sobie te słowa do tego, co zaszło rok temu i przemowy Mario Šituma odnośnie tego, że w sumie trzecie miejsce jest git:

- Na pewno myślę, że każdy kibic Lecha liczy na mistrzostwo Polski. Z takim zespołem i potencjałem, który drzemie w tej drużynie, z pewnością jest to całkiem realne. Przychodzę tutaj, aby zostać mistrzem Polski - Letniowski o swoich planach najbliższe pół roku.

Pomocnik już dzisiaj rozpoczął przygotowania z zespołem do rundy wiosennej. Powoli też z pewnością pakuje walizki i szykuje się na wyjazd do Turcji. Tam jednak, zamiast opalać się, przyjdzie mu jeszcze mocniej pracować nad formą przed powrotem na boiska. Już nie I ligi, lecz Ekstraklasy.


Piotrek Przyborowski
📷 lechpoznan.pl/fot. Lech Poznań

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv