18 stycznia 2016

Krzysztof Biegański: Fotel lidera będzie nasz! [WYWIAD]


Krzysztof Biegański jest drugim najskuteczniejszym piłkarzem Warty Poznań w obecnym sezonie. Nic więc dziwnego, że zarówno przed nim, jak i całym klubem bardzo ważna wiosna, która może być zwieńczona awansem do II ligi. Przepytaliśmy napastnika Zielonych, by dowiedzieć się więcej o jego nie tylko przeszłości, ale i tym, co chce osiągnąć w najbliższym czasie.

Pewnie wiele osób Ciebie o to pyta, ale skąd ta ksywka Pingwin?
- Jest to moja ksywka z czasów gdy grałem w juniorach Warty. Ale skąd ona się wzięła to już niestety nie pamiętam.

Czemu zdecydowałeś się latem na powrót po wielu latach do Warty? Przecież w Kotwicy Kołobrzeg nie radziłeś sobie źle, a mogłeś tam grać w II lidze!
- Wraz z żoną podjęliśmy decyzje o moim powrocie do Poznania. Pojawiła się szansa gry dla Warty dlatego nie mogłem z niej nie skorzystać. Zawsze chciałem tutaj wrócić. II liga? Zagram w niej w barwach Warty.

W rundzie jesiennej zdobyłeś dziewięć goli w 16 spotkaniach, co trzeba niewątpliwie traktować jako sukces. Skąd taki wynik?
- Dziewięć bramek cieszy, ale sam wiem że mogłem dołożyć jeszcze kilka. Wynikało to z dobrej gry całego zespołu i formy jaka udało mi się wypracować podczas okresu przygotowawczego.

Czy nie sądzisz, że zbyt długo zasiedziałeś się w klubach z niższych lig? Gryf, Olimpia Elbląg czy Kotwica to jednak nie są wielcy potentaci.
- W pewnym sensie masz racje, jednak myślę, że nie do końca był to stracony czas. Nabrałem doświadczenia i pewności siebie. Wiadomo że każdy chciałby grać na jak najwyższym szczeblu rozgrywkowym,, jednak życie czasem układa się inaczej, niż tego chcemy.

Interesujesz się jeszcze tym, co dzieje się w Twoim poprzednim klubie? Sądzisz, że Kotwica ma szansę wiosną na walkę o awans do I ligi?
- Śledzę wyniki Kotwicy, mam kontakt z niektórymi chłopakami i życzę im jak najlepiej, ale jeśli chodzi o awans do I ligi, wydaję mi się, że będzie im o to bardzo ciężko.

W sezonie 13/14 strzeliłeś w sumie 16 goli. Myślisz, że w tym sezonie możesz pobić ten Twój osobisty rekord?
- Mam taką nadzieję, dołożę wszelkich starań, aby ten sezon był jeszcze lepszy. Jak sam zauważyłeś, jestem na dobrej drodze.



Mimo 27 lat nie zdołałeś jeszcze liznąć Ekstraklasy? Masz jeszcze nadzieję na to, że uda Ci się tam zagrać?
- W piłce wszystko jest możliwe, ale szczerze - nie oszukujmy się, jestem już na to za stary. Teraz stawia się na młodzież.

Chociaż jesteś wychowankiem Warty, nie sposób nie zapytać: czy gdybyś dostał ofertę z Lecha, to byś ją przyjął?
- Pewnie że bym przyjął, dlaczego nie ?! Każdy kiedyś marzył o tym, by zagrać w Kolejorzu.

A Legii?
- Jestem poznaniakiem z krwi i kości dlatego odpowiedz chyba znasz...

Co było powodem Twojego odejścia z Warty w 2007 roku? Czy sądzisz, że gdybyś wtedy został, Twoja kariera potoczyła się inaczej?
- Niestety w tamtym czasie trener nie widział mnie w składzie, dlatego podjąłem decyzje o odejściu do klubu, w którym będę mógł regularnie występować i rozwijać swoje umiejętności. Nie żałuję tego. Czy pozostanie wtedy w klubie wyszłoby mi na lepsze? Tego nie wiem...

Czy myślisz, że możecie zdetronizować z fotelu lidera absolutną rewelację tego sezonu, czyli Jarotę Jarocin i wywalczyć awans do II ligi?
- Jestem pewien, że fotel lidera będzie nasz. Mamy silną drużynę, jesteśmy w stanie wygrać z każdym zespołem w tej lidze. Mam nadzieję, że Warta będzie kolejną drużyną, z którą zagram w II lidze.

Na kogo chciałbyś trafić w ewentualnych barażach o grę w II lidze, a na kogo nie?
- Nie jest to dla mnie zbytnio ważne. Musimy patrzeć tylko na siebie i swoją grą doprowadzić do tego, aby żadna drużyna nie chciała trafić w tych barażach właśnie na Wartę.

Którego ze swoich trenerów wspominasz najlepiej?
- W swojej przygodzie z piłką miałem okazje współpracować z wieloma trenerami. Nie jestem w stanie wskazać konkretnej osoby, ponieważ z każdym wiążę dobre wspomnienia.

- Cieszysz się już z tego, że wracacie na boisko? Co prawda na razie tylko rozegracie serię sparingów, ale to chyba lepsze niż ćwiczenie w hali?
- Mamy przed sobą okres przygotowawczy, podczas którego musimy naładować akumulatory. Mamy dwa miesiące na przygotowania do rozgrywek. Wiadomo, że zajęcia na boisku z piłką cieszą najbardziej, jednak bez ciężkiej pracy na hali i siłowni nie osiągniemy zamierzonego celu, którym jest awans do II ligi.

Premier League czy Primera División? A może jeszcze któraś inna liga?
- Jestem fanem Manchesteru United dlatego zdecydowanie Premier League.

Dzięki za wywiad i życzę samych zwycięstw w 2016 roku!
- Ja również serdecznie dziękuję!

Autor: Piotrek Przyborowski | @P_Przyborowski | piotrek.przyborowski@gmail.com | foto: Roger Gorączniak

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv