26 maja 2013

Bayern Monachium drużyną na lata? Nie wydaje mi się...

Jupp Heynckes tańczący na imprezie po zwycięstwu LM / fot.: POOL REUTERS
Bayern Monachium wygrał Ligę Mistrzów. To już pewnie większość z Was wie. Bawarczycy pokonali w finale Borussię Dortmund 2:1. To już pewnie też wiecie. Już przed tym meczem część mądrych i mądrzejszych prorokowali, że drużyna z Allianz Areny będzie wielką drużyną na lata. Bo po pierwsze mają młodych i perspektywicznych graczy, po drugie są blisko wygrania wszystkiego, co się da wygrać, a po trzecie od nowego sezonu będą mieli jednego z najlepszych trenerów na świecie - Pepa Guardiolę. Ale czy naprawdę Bawarczycy mogą czuć się taką ekipą? Przedstawię Wam kilka faktów, że tak nie będzie.

Jeżeli chodzi o ten cały wiek ekipy jeszcze Juppa Heynckesa to wcale nie prezentuje się to całkiem nieźle. Co prawda średnia wczorajszego finału, jeżeli chodzi o wiek pierwszej jedenastki, wynosiła nieco ponad 26,3. Niby to mało, ale jak spojrzymy w dowód większości zawodników, to widzimy, że większość z nich podchodzi już pod trzydziestkę, a we wczorajszym finale zawodników poniżej 25. roku życia było raptem czterech: Boateng, Alaba, Martinez i Mueller. Prawdą jest jednak, że we wczorajszej jedenastce FCB najstarszym graczem był Franc Ribery (30 lat). Tymczasem w Borussii średnia jedenastki wynosiła dokładnie 25,09, a byłaby jeszcze lepsza, gdyby nie jej kapitan - 32-letni Roman Weidenfeller. W drużynie Jürgena Kloppa na boisku oprócz bramkarza nie było żadnego piłkarza mającego więcej niż 27 lat. Dodatkowo, nie licząc Błaszczykowskiego i Piszczka, nie było żadnego piłkarza mającego więcej niż 25 lat. Tak więc, jeżeli szejkowie i inni bogacze nie wykupią drużyny z Dortmundu (a tak się raczej stanie), to drużyna z Signal Iduna Park wydaje się być bardziej perspektywiczną.

Gwiazda Południa wygrała w tym sezonie niemal wszystko, co się dało wygrać. Co prawda, to tylko dwa trofea, ale w perspektywie mają jeszcze finał Pucharu Niemiec z VfB Stuttgart (który raczej wygrają), a potem Superpuchar Europy, Superpuchar Niemiec i KMŚ. Wydaje się więc, że raczej we wszystkich tych meczach Bayern będzie faworytem i wygra te spotkania. Ale nawet jeżeli wygra, to nie powinien popadać w hurraoptymizm. Przypomnę choćby Inter Mediolan z sezonu 2010/2011, kiedy też wygrał wszystko, a teraz nie awansował nawet do LE.

I tutaj ważny jest trzeci element - trener. Wspomniany już Jupp Heynckes zrobił wiele dobrego dla drużyny z Monachium, więc rozstanie z nim wcale nie musi być najlepsze dla klubu. A Pep Guardiola według wielu jest rewelacyjnym trenerem, ale niektórzy uważają że tylko dla FC Barcelony. Nie wiadomo, jak poradzi sobie poza Hiszpanią, z nieco innym stylem gry, a przede wszystkim z innymi podopiecznymi. Tak swoją drogą ciekawe jest to, co pocznie niemiecki szkoleniowiec, który decyzji o emeryturze tak do końca jeszcze nie podjął.

Trzeba jednak przyznać, że to lato w europejskim futbolu będzie niezwykle ciekawe i może zadecydować o przyszłości wielu piłkarskich potęg. A Wy - co myślicie o Bayernie? Piszcie!

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv