aosporcieaosporcieaosporcie

8 września 2022

Wiary ostatnio brakowało, ale teraz wraca. Oby na jak najdłużej

Lech w Europie / foto: Damian Garbatowski

Początek sezonu w wykonaniu Lecha Poznań był rozczarowujący. Kolejorz wychodzi jednak na prostą i do gry w Europie przystąpi w lepszych nastrojach.  

Ostatnio w sieci pojawił się wywiad z środkowym pomocnikiem Lecha Poznań Radosławem Murawskim. I mógł on ucieszyć kibiców Kolejorza, ponieważ zawodnik wydawał się być pełen wiary. Muraś podkreślał, że ostatnie trzy wygrane w pełni go nie satysfakcjonują, bo miejsce Lecha jest na samym szczycie tabeli. To ważne słowa, bo pokazują nie tylko, że zespół wychodzi z dołka, ale też, że liderzy tej drużyny mają duże aspiracje i nie zmieni ich gra na trzech frontach.

Kluczowy aspekt mentalny 

Często w futbolowym świecie dyskutuje się o umiejętnościach indywidualnych zawodników, niektórzy zajmują się analizą taktyczną, dyskutuje się o przygotowaniu fizycznym, ale czasem w tym gąszczu statystyk i wrażeń obserwatorzy zapominają o mentalu. O nastawieniu psychicznym zawodników, którzy mają przed sobą bardzo wymagające wyzwania, które mogą ich przytłoczyć. 

Jeśli zawodnicy będą tak nastawieni jak Murawski we wspomnianym wywiadzie, to jest dla fanów Dumy Wielkopolski nadzieja, że to nie będzie wcale tak czarna jesień, jak się zdała malować jeszcze miesiąc, czy nawet dwa tygodnie temu.

Przed drużyną Johna van den Broma bardzo wymagające wyzwanie, którym niewątpliwie jest pojedynek z Villarrealem. Z drużyną o nieporównywalnie większej klasie. Zwycięzca Ligi Europy z 2021 roku, półfinalista Ligi Mistrzów z sezonu 2021/22, który wyrzucił z gry Juventus Turyn i Bayern Monachium. Robi wrażenie. W dodatku podopieczni Unaia Emery’ego zanotowali bardzo dobry start w La Liga zdobywając w czterech spotkaniach 10 punktów i pokonując m.in. Atletico Madryt na ich własnym terenie. 

Uniknąć rozczarowania sprzed lat

Zaufanie kibiców - to na pewno element, który przyda się piłkarzom Poznańskiej Lokomotywy w obliczu gry co trzy dni. Drużyna musi wytrzymać to mentalnie i kibice powinni jej pomóc z prostej przyczyny. Granie dwa razy częściej wymaga dwukrotnie większej pracy. W obliczu tego zawodnicy będą potrzebowali nastawienia, że gra w Europie jest dla nich wielką szansą i przygodą. I to nastawienie będzie w obliczu dobrych wyników. Jeśli, jednak Lech będzie przegrywał, nastanie frustracja i przed każdym meczem piłkarze będą mieć poczucie wykonania smutnej konieczności. I tak było przypadku Lecha w 2015 roku, i w roku 2020. Chyba nikt nie chce powtórki z rozrywki. 

Można dyskutować czy Lech jest przygotowany na grę w Lidze Konferencji UEFA i Ekstraklasie. Natomiast cieszy mała stabilizacja kadrowa, bowiem w pucharach ponownie zagrają tacy zawodnicy jak Filip Bednarek, Alan Czerwiński, Lubomir Satka, Michał Skóraś i Mikael Ishak. Ich doświadczenie może się okazać fundamentalne dla drużyny w najważniejszych momentach sezonu. 

Czytaj też 👉 Obiecujący początek sezonu Warty Poznań. "Zieloni" pogromcami beniaminków

Warto też dodać, że Lech nie jest w grupie śmierci, mógł trafić na znacznie trudniejszych rywali z drugiego i trzeciego koszyka. Dlatego należy potraktować mecze w Lidze Konferencji jako szansę. To będzie nie tylko okazja do zdobycia cennego doświadczenia pojedynkując się z hiszpańską ekipą, ale też idealny moment, by Kolejorz z Hapoelem Beer Szewa i Austrią Wiedeń nabił cenne dla polskiej piłki punkty do rankingu UEFA. Bo polski futbol klubowy potrzebuje sukcesu jak powietrza, a naprawdę takiej okazji na to jak rozgrywki fazy grupowej Ligi Konferencji Europy dawno nie było.  

Piotr Hązła
@haz_piotr
📷 Damian Garbatowski

0 komentarze:

Prześlij komentarz