19 lutego 2018

Twierdza Bułgarska. Lech Poznań - Pogoń Szczecin 2:0

Lech Poznań u siebie to w obecnym sezonie drużyna zupełnie inna niż Kolejorz na wyjeździe. Zespół Nenada Bjelicy jako jedyny w całej Ekstraklasie nie przegrał jeszcze przed własną publicznością. Tym razem poznaniacy rozprawili się po golach Darko Jevticia i Emira Dilavera 2:0 z Pogonią Szczecin.

W niedzielny wieczór nie dostaliśmy wciąż Lecha w wersji mistrzowskiej, ale z pewnością Duma Wielkopolski momentami pokazywała grę, która daje nadzieję, że w rzeczywistości klub z Bułgarskiej poważnie myśli o zdetronizowaniu Legii Warszawa. Nader pochlebnie wypowiedział się o nim człowiek, który odmienił Pogoń Szczecin, trener Portowców Kosta Runjaić:
- Lech to najlepsza drużyna, z którą Pogoń mierzyła się za mojej kadencji. Życzę jej powodzenia w walce o mistrzostwo Polski [źródło: @D_Smyk]
Trzeba bowiem przyznać, że drużyna z północy kraju za kadencji Chorwata zaczęła wreszcie grać na miarę swoich możliwości. Zmagania w tym roku w lidze rozpoczęła od lekcji futbolu danej Sandecji Nowy Sącz tydzień temu. Pogoń wygrała na własnym stadionie 4:1 i przy ulicy Karłowicza pojawił się promyk nadziei, że być może po meczu z Lechem uda jej się wydostać z samego dna ligowej tabeli.

Indywidualności były jednak po stronie Kolejorza. Ten prowadzenie objął w 20. minucie, kiedy to błyskotliwą szarżą i jeszcze bardziej inteligentnym strzałem popisał się Darko Jevtić. Może i Szwajcar w zmagania wiosną nie wszedł pełną parą, ale w niedzielę z Pogonią pokazał z pewnością więcej niż podczas niedawnego meczu z Arką Gdynia. Jednocześnie też poddał w wątpliwość ustawienie go w środku. Bo choć to jego preferowana pozycja, to jednak więcej goli w obecnym sezonie strzelił, grając na skrzydle.

W pierwszej połowie jeszcze dwie sytuacje miał Christian Gytkjaer, który wciąż czeka jednak na swojego pierwsze oficjalne trafienie w nowym roku. W obu tych akcjach sprytniejszy okazał się bramkarz Portowców, Łukasz Załuska.


Ostatecznie jednak bohaterami Lecha ponownie zostali piłkarze defensywni. W 64. minucie goście powinni doprowadzić do remisu, ale niesamowitą interwencją popisał się Jasmin Burić. Dla niego minione tygodnie są bardzo udane - z powodu powrotu do zdrowia Matusa Putnockiego dostał swoją szansę od Nenada Bjelicy w Gdyni, już tam uratował Kolejorza przed startą punktów, a w niedzielę pokazał, że tanio miejsce w jedenastce nie odda.

Drugim z bohaterów został Emir Dilaver, który w 81. minucie po rzucie rożnym bitym przez Jevticia dał Lechowi drugiego gola w tym spotkaniu, jednocześnie zapewniając mu spokojną końcówkę. Dobrze zaprezentował się też jego partner ze środka obrony, Nikola Vujadinović, dla którego był to pierwszy mecz w Ekstraklasie od... 12 sierpnia!

Lech Poznań pokonał Pogoń Szczecin 2:0 i tym samym nie stracił po tej kolejce dystansu do prowadzącej w tabeli Legii. Obie drużyny dzieli, podobnie jak w ubiegłym sezonie, Jagiellonia Białystok. Portowcy wciąż są oczywiście ostatni, ale ich strata do 13. Piasta to zaledwie trzy punkty. 

Lech Poznań - Pogoń Szczecin 2:0 (1:0)
18.02.2018, INEA Stadion w Poznaniu, 18:00

Gole: 20' Darko Jevtić, 81' Emir Dilaver

Lech: Jasmin Burić - Robert Gumny, Nikola Vujadinović, Emir Dilaver, Wołodymyr Kostewycz - Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Radosław Majewski (68. Mihai Radut) - Darko Jevtić (89. Tymoteusz Klupś), Christian Gytkjaer (60. Ołeksij Chobłenko), Mario Situm

Pogoń: Łukasz Załuska - Cornel Rapa, Jarosław Fojut, Lasha Dvai, Ricardo Nunes - Spas Delew (62. Adam Buksa), Jakub Piotrowski, Rafał Murawski (53. Marcin Listkowski), Kamil Drygas (82. Morten Rasmussen), Adam Frączczak - Łukasz Zwoliński

Kartki: Trałka, Jevtić - Drygas, Zwoliński, Fojut, Piotrowski (wszyscy żółte)

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Widzów: 14 348

Piotrek Przyborowski

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv