17 grudnia 2017

Gytkjaer show! Lech Poznań - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:1

Obudził się w odpowiednim czasie czy może jednak za późno? Christian Gytkjaer zanotował swojego pierwszego hat-tricka w Lechu Poznań, a ten pokonał Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 3:1 i zimę spędzi na podium Lotto Ekstraklasy.

Może i to była słaba jesień w wykonaniu Lecha, może i zakończył on szybciej swoją pucharową przygodę, niż pojawiły się pierwsze złote liście na drzewach. Niemniej jednak, Kolejorz przy ewentualnym niedzielnym zwycięstwie wciąż mógł zakończyć tę niezbyt pozytywną pierwszą część sezonu 2017/2018 na ligowym podium.

Już bez kontuzjowanego Macieja Makuszewskiego Lech gościł u siebie Bruk-Bet, który jest jedną z najgorszych drużyn na wyjeździe w całych rozgrywkach. I wierzcie, że 6 punktów to dorobek gorzej niż mierny i nawet 12 oczek wywalczonych przez Dumę Wielkopolski w delegacjach to powód do dumy.

17 grudnia miał być szczęśliwym dniem dla Christiana Gytkjaera. Już w czwartej minucie Duńczyk znalazł się w sytuacji sam na sam z Janem Muchą po tym, jak znakomitym podaniem obsłużył go Darko Jevtić. W tym przypadku to jednak Słowak był górą w tym pojedynku.

Chwilę później klopsem popisał się Matus Putnkocky, kiedy to minął się z piłką po dośrodkowaniu Romana Gergela. Strzał Łukasza Piątka został jednak zablokowany przez Roberta Gumnego. To była jedna z najlepszych sytuacji gości w całym spotkaniu - a tylko przypomnę, że de facto stworzył im ją sam Lech.

Potem przez bardzo długi czas rządziła już ekipa Nenada Bjelicy. Mieliśmy niezły strzał z dystansu Raduta, który wreszcie zagrał na swojej pozycji numer 10. Była niezła główka Emira Dilavera po dośrodkowaniu Darko Jevticia. Wreszcie padł też gol...


...a jego autorem był po raz pierwszy tego wieczora Christian Gytkjaer. Dla Duńczyka było to pierwsze trafienie od 26 listopada i spotkania z Wisłą Płock. Z kolei Wołodymyr Kostewycz, który dośrodkował mu piłkę zanotował dopiero swoją pierwszą (!) asystę w obecnym sezonie. To nie był jednak koniec popisów obu panów tego dnia.

Nie minęły dwie minuty, a było już 2:0. Fatalne podanie Łukasza Piątka (do kogo?!) zakończyło się przejęciem Darko Jevticia. Szwajcar nie zdołał już nawet musnąć piłki, a ta była już przy nogach Gytkjaera. Napastnik Lecha wyczekał Muchę i spokojnie umieścił futbolówkę w siatce.

Po przerwie w dalszym ciągu oglądaliśmy popełniający proste błędy Bruk-Bet. Już w 50. minucie źle podał Akos Kecskes, ostatecznie piłka trafiła do Gytkjaera, który podał do Raduta. Strzał całkiem aktywnego tego dnia Rumuna wybronił jednak Mucha.

Były bramkarz Legii musiał wykazać się też mniej więcej dziesięć minut później. Tym razem groźnie na bramkę gości uderzył Darko Jevtić, który wykorzystał świetny przerzut Roberta Gumnego. I w tym przypadku to jednak doświadczony golkiper był górą. Interweniować nie musiał 60 sekund później, kiedy to niemal w stuprocentowej sytuacji znalazł się Gytkjaer, ale wtedy jeszcze gola nie strzelił.

Najpierw bowiem padł kontaktowy gol dla Bruk-Betu. Po rzucie rożnym wykonanym przez Gabriela Iancu do siatki trafił Artem Putiwcewa. Krycie wracającego ostatnio do formy Abdula Aziz Tetteha co najmniej karygodne...

Ten dzień należał jednak do duetu Christiana Gytkjaera. Duńczyk w 80. minucie dostał asystę z... autu wyrzuconego przez Kostewycza. A później w stylu Ronaldinho z najlepszych czasów wręcz zabawił się z obrońcami gości. 27-latek w sumie minął w tej akcji pięciu (!) graczy w pomarańczowych koszulkach i strzelił swojego trzeciego w tym meczu, a dziesiątego w całym ligowym sezonie gola. Co ciekawe, tyle samo trafień zanotował łącznie przez ostatnie trzy miesiące!

Ostatecznie Lech Poznań pokonał w ostatnim meczu w 2017 roku Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 3:1 i zimę spędzi na minimum trzecim miejscu w tabeli ze stratą maksymalnie trzech punktów do lidera (stanie się tak, jeśli jutro swój mecz z Cracovią wygra Górnik Zabrze). To niebywały bilans, patrząc na uwagę cały ten hejt lecący na Kolejorza na rozmaitych portalach społecznościowych. Tymczasem Lech wciąż pozostaje w grze o mistrzostwo Polski...

Lech Poznań - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:1 (2:0)
17.12.2017, INEA Stadion w Poznaniu, 15:30

Gole: 36' 38' 80' Christian Gytkjaer - 74' Artem Putiwcew

Lech: Matus Putnocky - Robert Gumny, Rafał Janicki, Emir Dilaver, Wołodymyr Kostewycz - Łukasz Trałka (55. Abdul Aziz Tetteh), Maciej Gajos, Mihai Radut - Darko Jevtić, Christian Gytkjaer (88. Nicki Bille), Mario Situm (77. Kamil Jóźwiak)

Bruk-Bet: Jan Mucha - Mateusz Kupczak, Artem Putiwcew, Akos Kecskes (89.Szczepan Kogut), Vitalijs Maksimenko - Łukasz Piątek, Dejan Janjatović (81. Martin Miković) - Bartosz Śpiączka, Samuel Stefanik, Roman Gergel (65. David Guba) - Gabriel Iancu.

Kartki: Situm - Piątek, Putiwcew, Stefanik, Janjatović (wszyscy żółte)

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

Widzów: 8 102

Autor: Piotrek Przyborowski | @P_Przyborowski | piotrek.przyborowski@gmail.com | Piotrek Przyborowski / aosporcie.pl

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv