1 września 2015

O Macieju Gajosie w Lechu

Maciej Gajos zostanie jutro oficjalnie zaprezentowany jako nowy piłkarz Lecha Poznań. Nie mogę ukryć, że to jeden z lepszych transferów Kolejorza na przestrzeni ostatnich lat.

Są piłkarze przeceniani, są i niedoceniani, z kolei Gajos to zawodnik, którego cena raczej nie powinna budzić wątpliwości, o ile oczywiście nie okaże się to suma 800 tysięcy euro, ale jakoś nie wierzę, by zarząd mistrza Polski zapłacił tyle za jakiegokolwiek zawodnika. Wiele więc wskazuje, że młody pomocnik trafił do stolicy Wielkopolski za mniej więcej pół miliona jurków, co jest ceną całkiem niezłą, biorąc pod uwagę jego potencjał.

Nie mam wątpliwości i sądzę, że to może być przyszły lider Lecha. Nie dziwię się komentarzom niektórych, którzy uważają pozyskanie Gajosa za najbardziej wartościowy transfer wewnątrz ligi od czasów pozyskania Szymona Pawłowskiego z Zagłębia.

Skoro okazało się, że z Lecha przynajmniej na razie nie odejdzie Karol Linetty, to muszę przyznać, że z punktu widzenia obserwatora i kibica już nie mogę się doczekać, jak ujrzę wielką nadzieję Kolejorza na boisku wraz z właśnie Gajosem i Łukaszem Trałką. Ci trzej pomocnicy to naprawdę sprawdzona marka na rodzimym rynku.

24-latek w tym sezonie ma niezłe statystyki. W sześciu ligowych spotkaniach zdobył jak na razie cztery gole, przy obecnej formie (a właściwie jej braku) napastników Lecha były już zawodnik Jagiellonii może się przydać w przodzie bardziej, niż to sobie wszyscy wyobrażamy.


Chociaż krążą plotki, że Gajos przychodzi w miejsce Hämäläinena, to ja mam nadzieję, że Fina uda się jednak zatrzymać w Poznaniu i Lech będzie miał naprawdę kozacką linię pomocy. Być może do pozostania 29-latka na INEA Stadionie skłonią go ewentualne sukcesy w Lidze Europy, w które wciąż wierzę.

Może Lech i jest w kryzysie, ale ten transfer może dać nadzieję, że będzie lepiej. Już nie takie kryzysy piłka nożna widziała, a w końcu klub zdoła się wykaraskać i z tych tarapatów. Swoją drogą... w Poznaniu będzie wreszcie Liga Europy, a Wy i tak narzekacie. Oczywiście, postawa w lidze też jest ważna, ale trochę prowokacyjnie zapytam: od czego w końcu jest reforma?

PS: Kończąc jeszcze sprawy transferowe, trochę szkoda tylko, że nikt w Poznaniu nie wpadł na pomysł sprowadzenia innego młodego piłkarza, w dodatku wychowanka Kolejorza - Kamila Drygasa.

Autor: Piotrek Przyborowski | @P_Przyborowski | piotrek.przyborowski@gmail.com | foto: Adam Ciereszko/Lech Poznań/lechpoznan.pl

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv