11 czerwca 2014

Mundialowo: Kto zdobędzie Puchar Świata? Eksperci już wiedzą

Mistrzostwa Świata to zdecydowanie jedno z największych wydarzeń na świecie. Nie ma znaczenia, czy lubisz piłkę nożną, czy nienawidzisz jej, obok Mundialu nie da się przejść obojętnie. Postanowiłem wypytać kilka osób z dziennikarskiego świata, by dowiedzieć się, kto według nich wygra imprezę w Brazylii, będzie jej rewelacją i zawiedzie na całej linii. A więc zapraszam do lektury!

Oceny poniższych fanatyków futbolu są oczywiście zupełnie subiektywne. Grono to jest zacne, składa się zarówno z dziennikarzy już doświadczonych, jak i z tych stawiających swoje pierwsze kroki w tym paskudnym zawodzie. Moja zapowiedź MŚ jeszcze przed Wami...

Katarzyna Meisterclif Gleich (autorka blogu Mój jest ten kawałek...Internetu? i założycielka strony Kibice Klubów Niedocenianych)

Belgia nie udźwignie presji

- Stawiam, że wygra Brazylia. Mają kilku zawodników, którzy robią różnicę na boiskach swoich klubów, a zebrani w jeden zespół mogą zaszaleć. Na pewno na ich korzyść przemawiać będzie fakt, że turniej odbywa się u nich.

- Zawiodą Hiszpania i Belgia. Hiszpanie to już nie ta sama ekipa, która była jeszcze dwa czy cztery lata temu. Zespół gra przewidywalny futbol, przez co łatwo będzie zgadnąć gdzie zostanie posłana piłka. Dlaczego Belgia? Owszem, dobrze poradzili sobie w kwalifikacjach, w kadrze są takie perły jak Courtois, Hazard, de Bruyne, ale na moje oko to zbyt świeża drużyna i brak jej zgrania i spokoju. Nie wiadomo jak zniosą presję większą niż podczas meczów ligowych i wspomnianych wcześniej kwalifikacji. 

- Zaskoczą Szwajcaria i Chorwacja. Pierwsza z drużyn ma to, co może być potrzebne czarnemu koniowi rozgrywek - harmoniczne połączenie nowej siły (Rodriguez, Xhaka, Shaqiri) z doświadczeniem i klasą (Lichtensteiner, Benaglio, Senderos). Chorwacja? Zespół zmienił się w ciągu ostatnich lat. Dla doświadczonego Olicia będzie to ostatni Mundial, więc z pewnością będzie chciał swój zapał przekazać innym, młodszym, ale niepozbawionym ogrania i ambicji zawodnikom, takim jak np. Luka Modrić. Dodatkowo można podać takie nazwiska jak Mario Mandżukić i Ivan Perisić, który w ostatnich tygodniach przeżył eksplozję formy.

Michał Kędzierski (szef działu La Liga w TakSięGra TV, redaktor Sport.Juventum.pl): 
Finał będzie południowoamerykański
- Na wstępie trzeba powiedzieć, że tegoroczny Mundial będzie zarazem ciekawy, jak i nieco dziwny. Wszystko przez liczne kontuzje czołowych gwiazd świata, czy w ogóle piłkarzy wysokiej półki. Ale czy to oznacza że brazylijska impreza będzie pozbawiona smaku? Nie sądzę!

- Jeśli chodzi o mojego prywatnego faworyta to jest nim reprezentacja Argentyny, ale nie ukrywam, że skład, jaki posiada kadra Sabelli, jest ostatecznie średni jeśli chodzi o znane osobistości w środku pola czy w obronnych zasiekach. Kolektyw odgrywa tam sporą rolę, choć brak powołania dla Banegi miał ponoć sprawić, że Leo Messi i spółka mają powoli dość swojego selekcjonera. Wątpię jednak, by piłkarze mieli takie nastroje pokazać w meczach czy to grupowych czy dalszych faz turnieju, bo na pewno odczuwają olbrzymi głód wygranej i to na ziemi największego południowoamerykańskiego rywala. Jak to mówią: pożyjemy, zobaczymy. Z moich typowań wynika, że Albicelestes w finale spotkają się właśnie z gospodarzami turnieju, zaś o 3. miejsce powalczą Hiszpanie z Niemcami i brąz zgarnie obrońca tytułu. Do tych czterech reprezentacji o ogólny byt na MŚ nie trzeba będzie mieć pretensji.

- Zawiodą natomiast Francuzi, Włosi i coś czuję że Holendrzy, a spore szanse upatruję w Chile, Bośni, Belgii czy Szwajcarii. Gwiazdą turnieju pod względem bramek może być Neymar, ale to może być ogółem turniej Leo Messiego. Ciekawi mnie co ostatecznie będzie z Cristiano Ronaldo, który jak wiemy - odczuwa trud całego sezonu i wciąż nie wygląda na człowieka zdolnego zagrać cały turniej na 300%. Przyznam że nie mogę się już doczekać samego turnieju, jak i efektów po jego rozegraniu - to jest wielkich światowych transferów!

Konrad Marzec (komentator TakSięGra TV, redaktor SportNaEkranie.pl oraz Sport.Juventum.pl): 
W Hiszpanii brak elementu zaskoczenia! 
- Największe szanse na zwycięstwo ma Argentyna, ponieważ ich głód wygranej jest olbrzymi, a największa gwiazda po nieudanym sezonie zrobi wszystko, aby zatrzeć złe wrażenie. Ponadto, Argentyńczycy się nie zmęczą w grupie, która jest mówiąc wprost, grupą śmiechu, przynajmniej dla nich.

- W przypadku drużyny, która zawiedzie, trochę zaryzykuję, ale obstawiam Hiszpanię. Kadra Vicente del Bosque ma podstawowy problem: wszyscy rywale wiedzą dobrze, jak obrońcy tytułu zagrają. W ostatnim Pucharze Konfederacji było widać, jak tej ekipie brakuje elementu zaskoczenia. Poza tym, niewiadomą jest wkomponowanie się w taktykę trenera Diego Costy.

- Jeśli chodzi o rewelację turnieju, to tutaj typuję dwie drużyny. Jedną z nich jest Belgia, drugą Chorwacja. O ile kadra Czerwonych Diabłów jest na tyle znakomita, że ich dobry wynik nie będzie wielką sensacją, to ekipa Niko Kovaca może naprawdę namieszać. Świetna druga linia, w postaci Ivana Rakiticia i Luki Modricia, niezła obrona na czele z Dejanem Lovrenem oraz Mario Mandzukić gwarantują bardzo wysoką jakość. Dodatkowo przybysze z Bałkanów nie mają trudnej drogi do wyjścia z grupy. O ile Brazylia prawdopodobnie wyprzedzi Chorwatów, to targany problemami wewnętrznymi Meksyk oraz kuriozalny Kamerun powinny spokojnie zostać ograne przez Srnę i spółkę.

Rafał Majchrzak (redaktor Ekstraklasa.net): 
W Brazylii nie widzę pasji 
- Nie jest rzeczą łatwą, aby wskazać murowanego faworyta tych mistrzostw. Ale moje przeczucie, które nie zawodzi mnie zbyt często, mówi mi, że po raz kolejny ekipa z Europy sięgnie po Puchar Świata. Hiszpania, Niemcy, Holandia. Wśród tych drużyn trzeba upatrywać zwycięzcy. 

- Jeżeli jednak może wskazać kogoś, kto zaskoczy to ponownie wskazuję trzy ekipy - Belgia, Portugalia, Argentyna. Groźna może być Francja. Trójkolorowi pod wodzą Didiera Deschampsa poczynili ogromny progres, dodatkowo są spragnieni sukcesu po klęskach w RPA i na ostatnich ME. Uważajcie też na Belgów - nawet bez Benteke to będzie dynamit. A trener Wilmots może stać się nowym Simeone, takim diamentem na ławce, który wie, na czym gra w piłkę polega, a później spełniał się też jako szkoleniowiec. 

- Zawód? Brazylia. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Canarinhos zaskoczą. Nie widzę w tej drużynie pasji - jeśli liderami w kadrze gospodarzy mają być tacy ludzie jak Neymar, Luiz albo Oscar, to widzę raczej drużynę o mentalności gimnazjalistów. No i wygrali Puchar Konfederacji - przesąd mówi, że to już zamyka drogę do pucharu.  

- Aha... mistrzostwa - obawiam się, że może tak być - mogą jednak nie przesłonić społecznych protestów. To jest za mocno nagłośnione, a pamiętamy, że nawet na Euro w Polsce mieliśmy ofiary śmiertelne w starciach kibiców. A tu do walki wkracza aparat przymusu...

Przemysław Soczyński (w przeszłości dziennikarz nSport HD, obecnie redaktor naczelony EchoSportu.pl): 
Argentyna to tylko zlepek indywidualności
- Mistrzami świata zostaną Niemcy. W trzech ostatnich edycjach czempionatu globu byli w pierwszej czwórce. Teraz czas zrobić krok do przodu. Mają skład, który stać na mistrzostwo.

- Typując rewelację turnieju, stawiam na Belgię. Jednak mocno kibicuję reprezentacji Bośni i Hercegowiny. Kraj ten zmagał się ostatnio z wieloma problemami. Ewentualny sukces w Brazylii być może pozwoli chociaż trochę ponownie zjednoczyć ludzi i chociaż trochę uspokoić sytuację na ulicach.

- Kolejny raz rozczaruje Argentyna. Albicelestes to zlepek indywidualności, który nie stanowi monolitu. Bez tego o sukcesie na mistrzostwach świata można zapomnieć.


Jak będzie na mistrzostwach? Jak się zakończą? Czy Brazylia udźwignie rolę faworyta? Tego dowiemy się już 13 lipca. Tymczasem zapraszam Was do udziału w Wygraj Mundial z a o sporcie!, gdzie do wygrania już dwie puszki Pepsi!

main foto: FIFA.com

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv