2 marca 2017

Mateusz Broź - strzelecka nadzieja Warty Poznań? "Zieloni" wracają na II-ligowe boiska

Warta Poznań od dawna nie miała tak bogatych przygotowań do rundy wiosennej. Nic więc dziwnego, że wiosną oczekiwania przed Zielonymi są całkiem spory. W realizacji ich ma pomóc nowa strzelba - Mateusz Broź. II liga wraca już jutro!

Sparingpartnerzy z Ekstraklasy, zagraniczne zgrupowanie, a tam jako rywale rezerwy cenionych rosyjskich zespołów. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Warta zimy nie przespała. Petr Němec drużynę przejął jeszcze w zeszłym roku, ale w ostatnich trzech meczach przed długą, 97-dniową przerwą zbyt wiele z zespołem zrobić nie mógł. Wiosną powinien już odcisnąć jakieś swoje piętno na jedenastej ekipie II ligi.

Jesienią Warta nie zdobyła wcale tak znowu mało goli (22 trafienia dają dziewiąte miejsce w tej klasyfikacji), ale widać było brak bramkostrzelnego napastnika. Łukasz Spławski (jesienią 11 meczów i 0 goli) to piłkarz, który świetnie się zastawia i nieźle gra w powietrzu, ale jesienią tego zdecydowanie nie pokazał, nie pomogły mu też jednak w tym kontuzje. To 25-latek ma mimo to być głównym rywalem do gry w pierwszym składzie nowego nabytku, Mateusza Brozia. Pod koniec lutego Warta postanowiła bowiem wypożyczyć utalentowanego Jana Paczyńskiego (15 meczów i 2 gole) do... Górnika Konin. Największym sukcesem tego klubu w ostatnich latach było chyba wychowanie Marcina Kamińskiego.


Jeśli patrzycie na Brozia, być może skojarzycie go z innym piłkarzem. Tak, 28-latek jest młodszym bratem występującego na co dzień w Legii Warszawa Łukasza. O ile jednak boczny defensor znalazł swoją przystań w Ekstraklasie w postaci Widzewa Łódź, to Mateusz nie miał już takiego szczęścia. Karierę zaczynał w Wiśle Kraków, ale stamtąd szybko czmychnął do Widzewa. Jego licznik w najwyższej klasie rozgrywkowej zatrzymał się na liczbie dziewięć, wszystkie w barwach łódzkiego zespołu. Potem były Sandecja, Kolejarz Stróże, Flota Świnoujście (gdzie idealnie minął się z obecnym szkoleniowcem Warty), dobrze znana kibicom Warty Garbarnia Kraków, Motor Lublin, znowu Widzew, Puszcza Niepołomice, a ostatnio Lechia Tomaszów Mazowiecki. 

Jesienią Broź strzelił sześć goli w 16 meczach III lidze. Trafiał przeciwko takim potęgom jak Ursus Warszawa, Huragan Wołomin czy Ruch Wysokie Mazowieckie. Nic więc dziwnego, że fani Warty mogli się obawiać, czy aby czasem Němec nie zdecydował się ściągnąć do Poznania piłkarskiego kota w worku. W sparingach, w których przyszło mu zagrać, prezentował się jednak naprawdę solidnie, czego efektem gole w spotkaniach z GKS-em Tychy, Anży i FK Rostów.

Osoby, które obserwowały zimą karuzelę transferową II ligi, z pewnością mogły dostrzec pewną indolencję w działaniu Warty. O ile bowiem w przypadku innych klubów widoczna była jakaś aktywność na rynku transferowym, to w przypadku Warty w rozmaitych tabelkach w oczy rzucała się pusta przestrzeń. Może to jednak dobrze, że zimą nie nastąpiła w ekipie Zielonych żadna większa rewolucja kadrowa. Utrzymanie podobnego, zgranego już z sobą składu może okazać się kluczowe w kwestii spokojnego bytowania w II lidze.

Warta zimą rozegrała dziesięć sparingów, w żadnym z nich nie przegrała. To robi wrażenie, szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę klasę rywali. A tutaj, w kolejności chronologicznej: 0:0 z Koroną Kielce, 3:3 ze Śląskiem Wrocław, 4:0 z Obrą Kościan (trzecia siła swojej grupy IV ligi), 2:0 z Tarnovią Tarnowo Podgórne, 4:1 z Górnikiem Konin, 2:2 z ŁKS-em, 2:1 z Polonią Środa Wielkopolska, 1:0 z GKS-em Tychy oraz gościnna Antalya i dwa zwycięstwa: 3:2 Anży Machaczkała i 3:0 z FK Rostów.

Wiosną Zieloni nie tylko mogą spokojnie powalczyć o utrzymanie swojego miejsca w środku tabeli II ligi, ale być może pokuszą się o zbliżenie do czołówki. Nie należy popadać w hurraoptymizm (wciąż widać braki choćby w formacji defensywnej), to warto zauważyć, że strata do czwartej obecnie Puszczy Niepołomice to obecnie 11 punktów. Odrobić tego od Dumy Wildy latem nie wymagam, ale walki i milszej niż jesienią dla oka gry - jak najbardziej. Ma to się udać również z nowym kapitanem, bramkostrzelnym środkowym obrońcą Bartoszem Kielibą.

Warta Poznań wraca na ligowe boiska już jutro. Pierwszym rywalem wiosną będzie inny mistrz Polski, pogrążona w kryzysie i ostatnia w tabeli Polonia Bytom. Początek o godzinie 19. W Ogródku po raz pierwszy zobaczymy się (miejmy nadzieję!) za tydzień. 11 marca o 14 Zieloni podejmą przed własną publicznością Odrę Opole.

Autor: Piotr Przyborowski | @P_Przyborowski | piotrek.przyborowski@gmail.com | foto: Piotr Przyborowski / aosporcie.pl

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv