6 czerwca 2016

Euro 2016: Francja i właściwie tyle [Grupa A]


Euro 2016 już za cztery dni, tak więc zaczynamy serię artykułów poświęconych każdej grupie. Zaczynamy od grupy A, gdzie wystąpi główny faworyt - Francja, a poza tym Szwajcaria, Rumunia i Albania. 

Francja nie tylko jest faworytem grupy, ale i całego turnieju. Gra przed własnymi kibicami może im tylko pomóc, poza tym mają kapitalną kadrę i doświadczonego trenera. Nie mieli okazji sprawdzić się w meczu o punkty od ostatniego mundialu, ale w każdym sparingu pokazywali siłę, szczególnie ofensywną (3:2 z Holandią, 4:2 z Rosją, 3:2 z Kamerunem i wczoraj 3:0 ze Szkocją). Każdemu aplikują po kilka bramek i nie przeszkadza im brak zawieszonego w kadrze Benzemy. Za to w linii defensywnej jest spory problem, tym bardziej że wypadli Varane i Mathieu.

W bramce pewniakiem jest powoli stający się legendą Tottenhamu Lloris. Mandanda i Costil nie mają raczej wielkich szans na występ.

Obrona będzie konstruowana na słowo honoru i to będzie największa bolączka Deschampsa podczas Euro. Na prawej stronie jest wybór między 33-letnim Sagną i 32-letnim Jallet. Pierwszy z nich wyszedł w pierwszym składzie na Szkocję i to prawdopodobnie w meczu otwarcia będzie tak samo. W środku, w obliczu braku Varane'a, widziałbym Koscielnego (we wrześniu 31 lat) i Ramiego (tyle samo w grudniu). Młodsi Umtiti i Mangala nie mają większych szans, pierwszemu brakuje doświadczenia, drugi ma za sobą bardzo przeciętny sezon w Manchesterze City. Z kolei po lewej także faworytem do gry jest weteran - 35-letni Evra, jego zmiennikiem ma być 13 lat młodszy Digne.

Za to w pomocy jest, kolokwialnie rzecz ujmując, ogień. Chociaż i tak widać spory dystans między podstawową trójką a resztą - Kante (rewelacja sezonu i przymierzana do największych klubów gwiazda Leicester), Pogba (obiekt zażartej walki Realu, Barcelony i klubów z Anglii przez kolejne okienko) oraz kluczowy gracz PSG - Matuidi. Na ławce pozostaną Schneiderlin, Cabaye i Sissoko.

Atak Francuzów nie ma sobie równych  na całym Euro. Griezmann, Payet, Martial, Giroud, Coman - to nie pozostawia wątpliwości. Jedynym problemem jest rezerwowy napastnik - kolejny weteran, grający w lidze meksykańskiej Gignac.

Dla większości fanów wynik gorszy niż zwycięstwo będzie niespodzianką i sporym rozczarowaniem; niekoniecznie bezpodstawnie. Ale uważam, że taki balonik musi pęknąć, prawdziwą próbą dla Francuzów będą ćwierćfinał i ewentualny półfinał.

W meczu otwarcia Francuzi zmierzą się z Rumunią. Największym atutem z południowego wschodu Europy jest bramka; w niej o miejsce rywalizują bramkarz Fiorentiny Tatarusanu i Watfordu Pantilimon. Tą rywalizację prawdopodobnie wygrał ten pierwszy, który zagrał 90 minut w ostatnim sparingu z Gruzją.

Atutem rumuńskiej obrony jest doświadczenie, wadą - wiek. Najmłodszy z powołanych obrońców - Matel z Dinama Zagrzeb w październiku skończy 27 lat. Na lewej obronie zagra zbliżający się do schyłku kariery kapitan, 35-letni Rat. W środku jest trzech głównych kandydatów na dwa miejsca: ma 31-letni Moti, o którym najgłośniej zrobiło się dwa lata temu, kiedy musiał stanąć na bramce w rzutach karnych o awans do Ligi Mistrzów i obronił dwa. To dało jego Łudogorcowi awans kosztem Steauy. Poza nim pozostają grający w Katarze Grigore, który partnerował mu przeciwko Gruzji, oraz gracz Napoli Chiriches. Na prawej stronie sytuacja rozstrzygnie się na samym końcu, trener Iordanescu musi wybrać między doświadczonym Sapunaru (byłym graczem Porto, obecnie w Pandurii) i wspomnianym Matelem.

DOŁĄCZ JUŻ TERAZ DO LIGI AOSRPOCIE.PL W UEFA EURO 2016 MCDONALD'S FANTASY. KOD DO NASZEJ LIGI TO: 351957ZS

W pomocy odpowiednikiem Rata jest 33-letni Hoban z ligi Izraela, któremu partnerować powinni dwa lata młodszy Pintilli oraz młody i bardzo zdolny Stanciu (obaj ze Steauy). Skrzydła obsadzają Popa ze Steauy i Stancu z ligi tureckiej, chociaż nie należy skreślać Torje z Udinese. Atak jest zarezerwowany dla Andone, młodej gwiazdy Cordoby.

W eliminacjach Rumunia grała w grupie F, z której wyszła z drugiego miejsca, punkt za Irlandią Północną. Co ciekawe, ani razu nie przegrała, notując 5 remisów i 5 zwycięstw. Imponującym wynikiem jest przede wszystkim gra obronna (2 stracone bramki w 10 meczach), chociaż w takiej grupie nie był to specjalnie wybitny rezultat. Zwłaszcza że tydzień temu potrafili przegrać z Ukrainą 3:4, wszystkie bramki tracąc między 43' a 60' minutą. Z kolei kilka dni wcześniej nie potrafili pokonać u siebie Demokratycznej Republiki Konga, remisując 1:1. Z drugiej strony, gdy w marcu przyjechała do nich Hiszpania, nie stracili ani jednej bramki i dowieźli bezbramkowy remis.

Podsumowując - Rumunia jest drużyną przede wszystkim nierówną. Mają problemy ze zdobywaniem bramek, jednocześnie potrafiąc wpakować manitę Gruzinom i trójkę Ukraińcom. Ich atutem jest twarda i skuteczna obrona, przy czym potrafili stracić cztery gole z tymi samymi Ukraińcami. Najprawdopodobniej skończą grupę na trzecim miejscu, ale jeżeli dojdą do 1/8 finału i trafią na kogoś z faworytów, będą mogli sprawić niespodziankę.

Albania, faworyci polskich gimnazjalistów, to debiutanci na Euro i totalni outsiderzy. Sam muszę przyznać, że znam zaledwie pięciu graczy z ich kadry. Jednym z nich jest bramkarz - Berisha z Lazio. W ostatnim sprawdzianie przed Euro - porażce z Ukrainą 1:3 linię obrony stworzyli Lenjani (26 lat, Nantes), Hysaj (22, Napoli), Mavraj (30, Koeln) Cana (32, Nantes) i Agolli (33, Karabach Agdam. Tak, Karabach Agdam). Druga linia to środkowi pomocnicy Kace (PAOK Saloniki) i Xhaka (Basel), a po bokach zagrali Abrashi (Freiburg) i Roshi (Rijeka). W przerwie Canę zmienił Ajeti z Frosinone, za Xhakę wszedł Basha z Como, a za Abrashiego - Memushaj z Pescary i to ewentualne zmiany, na jakie mógłby się zdecydować trener de Biasi w meczu otwarcia ze Szwajcarią. Podstawowym napastnikiem i najlepszym strzelcem jest Sadiku z FC Vaduz.

W ostatnich sparingach szło im bez rewelacji, wspomniany mecz z Ukrainą poprzedziło starcie z Katarem, wygrane 3:1. W marcu podobnie nie stawiali sobie wielkich wyzwań i pod względem wyników nie było znacznej różnicy: 1:2 z Austrią i 2:0 z Luksemburgiem.

Awans udało się wywalczyć z drugiego miejsca w grupie I, gdzie było o jedną drużynę mniej. Nie wyróżnili się ani obroną, ani atakiem, jedynie może wyprzedzeniem Danii i Serbii. 6 punktów zdobyli przeciwko Armenii, poza tym 3 walkowerem z Serbią, i 3 sensacyjną wygraną przeciwko Portugalii na inaugurację, poza tym awans dały im dwa remisy z Danią.

Nazwanie ich Dyzmą turnieju byłoby może przesadzone, ale jakiekolwiek zdobyte przez nich punkty będą sporym zaskoczeniem. Ewentualnie mogą powalczyć o remis z Rumunami, ale to chyba maksimum.

Ostatnią drużyną tej grupy jest Szwajcaria. Drużyna, która regularnie trafia na wielkie turnieje dzięki drugim miejscom w grupach eliminacyjnych, przez co trzymają się dość wysoko w rankingu. Dzięki temu ich grupy eliminacyjne są stosunkowo łatwe i koło się zamyka.

W bramce o miejsce walczą gracze Borussii: Sommer z Gladbach i Burki z Dortmundu. W ostatnim sparingu zagrał Burki, wcześniej Sommer, nie mam pojęcia, kto wyląduje w bramce w meczu otwarcia. Na prawej obronie pewne miejsce ma Lichtsteiner, w środku zagra Schar i prawdopodobnie von Bergen, lewa strona należy do Rodrigueza. W obu sparingach w środku zagrała ta sama trójka - Behrami, Xhaka i Dzemaili i tutaj też nie spodziewałbym się zmian. Tak samo w ataku, nie sądzę, żeby Petković zrezygnował z ustawienia Embolo-Shaqiri-Mehmedi.

Ostatnie sparingi to kwintesencja tej drużyny: 2:1 z Mołdawią, wcześniej 1:2 z Belgią. W marcu było jeszcze gorzej - 0:1 z Irlandią i 0:2 z Bośnią. Z kolei w grupie eliminacyjnej zajęli drugie miejsce, daleko za Anglią, daleko przed Słowenią. Aczkolwiek kilka ich zwycięstw było typowo na słowo honoru, w 3 z 7 przypadków rozstrzygający gol padł w ostatnich 5 minutach.
Można zauważyć, że znacznie więcej bramek pada w drugich połowach, na początku zawsze zaczynają od czegoś na kształt partii szachów, po czym pod koniec zaczyna się walka na wytrzymałość i nastawienie, w czym idzie im różnie. Można spokojnie stawiać pieniądze na ich porażkę z Francją i zwycięstwo z Albanią. W meczu z Rumunią albo jedna ze stron wygra jedną bramką, albo padnie remis. 1/8 finału to raczej wszystko, na co ich stać.

Przewidywana kolejność
1. Francja - 9 punktów
2. Szwajcaria - 4
3. Rumunia - 4
4. Albania - 0

Zapraszamy jednocześnie do udziału w UEFA Euro 2016 McDonald's Fantasy. Liga aosporcie.pl już wystartowała. Kod do naszej ligi to: 351957ZS. Dołączcie do niej i pochwalcie się swoimi jedenastkami!

Autor: Zbigniew Jankiewicz @zbig_realista | zbig.jankiewicz@gmail.com | foto: UEFA.com

1 komentarz:

  1. Co prawda to jedynie mecze towarzyskie, ale ostatnie miesiące pokazują niewątpliwie siłę dwóch reprezentacji, Anglii oraz Francji. Anglicy nie tylko w eliminacjach 10/10 ale również w sparingach pokazują kapitalną formę i wygrywają wszystko jak leci. Francuzi to z kolei gospodarze a jako tacy zawsze mogą liczyć, że w momencie gdy nie będzie im szło to pomogą ściany lub sędziowie. Oby nie musieli i by wszystko odbywało się w atmosferze fair play. Mają naprawdę silną, młodą kadrę , która jest niesłychanie głodna międzynarodowego sukcesu. Czytałem sporo zapowiedzi i analiz przed Euro m.in. na http://www.interbookie.pl/aktualnosci-bukmacherskie-sportowe/wydarzenia-sportowe/euro-2016-grupa-czy-ktos-przeciwstawi-sie-francji i większość fachowców w gospodarzach upatruje jednego z faworytów to końcówego triumfu. Jak będzie? Przekonamy się już za miesiąc. Mój typ to finał Anglia- Francja lub Francja- Belgia

    OdpowiedzUsuń

tv