26 czerwca 2014

Mundialowo: Suárez zawieszony. FIFA znowu pokazuje "klasę"

FIFA ogłosiła dzisiaj, że Luis Suárez został zawieszony na dziewięć meczów międzynarodowych i na cztery miesiące z jakiejkolwiek działalności piłkarskiej, także klubowej. I (nie tylko) moim zdaniem, ta kara jest mocno przesadzona. Z kolei federacja znowu się ośmieszyła.

Suárez na pewno przesadził. Nie ma znaczenia, czy ugryzł Chielliniego, czy tylko miał taki zamiar. Za swoje zachowanie powinien otrzymać z pewnością kartkę. Może nawet czerwoną. Tak się jednak nie stało.

Napastnikowi Liverpoolu sprawa ta nie przeszła jednak płazem. Sepp Blatter i spółka postanowili bowiem po raz kolejny zabłysnąć i zawiesili lidera Urugwaju na łącznie trzynaście spotkań. Dziewięć międzynarodowych, a to oznacza, że nie zagra on już na tych Mistrzostwach Świata. Dodatkowo nie zagra też przez cztery miesiące nigdzie, łącznie z rozgrywkami klubowymi (póki co nie wiadomo, czy będzie to jeszcze Liverpool, czy może któryś z hiszpańskich potentatów  - gwiazdora Ursusów chceą bowiem Barcelona i Real).

Gdzie ta konsekwencja?
I po raz kolejny FIFA przesadziła, popełniła głupią, lekkomyślną decyzję. Zabawmy się w małe sportowe science-fiction. Przypuścmy, że arbiter tego spotkania, pan Marco Rodríguez, zauważyłby incydent z Chiellinim. Dałby Urugwajczykowi za to czerwoną kartkę, ten wyleciałby z boiska. Nie byłoby wtedy wielkich protestów, wszystko przeszłoby bokiem.

foto: twitter.com/ToniGalic
Tymczasem podejmując taką a nie inną decyzję, FIFA nie jest w tym momencie konsekwentna, nie wspominając już o sprawiedliwości. Czy Meksyk musiałby tak spinać pośladki przed meczem z Chorwacją, gdyby Wilmar Roldán uznał dwie poprawnie zdobyte przez Azteków bramki w meczu z Kamerunem? A może z grupy A w ogóle nie wyszliby Brazylijczycy, gdyby Yuichi Nishimura nie podyktował faulu-widmo w meczu gospodarzy turnieju z Chorwatami? No i wreszcie, gdzie by teraz była Bośnia i Hercegowina, gdyby Peter O'Leary uznał prawidłowo strzelonego gola Edina Džeko?

Powiecie, że to gdybanie, ale będąc obiektywnym i konsekwentnym, FIFA powinna pozmieniać wyniki wszystkich tych spotkań. Na tym polu organizacja już jednak nie działała, a teraz chce wypaczyć kolejny wynik. Nie oszukujmy się, Urugwaj bez Suáreza traci kilkadziesiąt procent swojej siły.

Na świeczniku
Jest jeszcze druga strona medalu. Media. Gdy Song w bezczelny sposób kilka dni temu zaatakował w meczu z Chorwacją Mario Mandžukicia, to oczywiście powstało kilka memów, ale ogólnie czerwona kartka wystarczyła i zrobiło się cicho. Kamerun i tak prezentował się słabo, więc wszystko zostanie wybaczone.

foto: twitter.com/FootyLists
Suárez natomiast jest obecnie znowu w gazie, mimo że w meczu z Italią jakoś specjalnie nie błyszczał. Gra w bardzo medialnej lidze, jest ciągle na świeczniku. Opinia publiczna głośno skomentowała więc jego wybryki.

Może więc gdyby nie te liczne naciski ze strony różnych mediów, osób, środowisk, to FIFA pozostawiłaby sprawę bez większego echa? Tego już się nie dowiemy, ale trzeba przyznać, że jej ostatnie decyzje mogą budzić wątpliwości. A Wy jak uważacie? Piszcie!

4 komentarze:

  1. W zupełności się z Tobą zgadzam. Nie rozumiem niektórych decyzji FIFA i chyba będzie musiało dużo czasu minąć, żebym zrozumiała o co im chodzi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Głupoty. Faul Songa czy jakikolwiek inny faul choć jest przekroczeniem przepisów to jednak jest elementem gry. Gryzienie nie jest. To raz. Po drugie, Suarez gryzie już po raz trzeci i nie można się dziwić, że FIFA nie chce żeby na świeczniku był piłkarz notorycznie dopuszczający się takich zachowań bo może to dać niebezpieczny precedens. "będąc obiektywnym i konsekwentnym, FIFA powinna pozmieniać wyniki wszystkich tych spotkań" - nie wiem co miałeś z logiki ale zdziwiłbym się gdyby to było nawet 2=. Gdyby FIFA miała być konsekwentna to zawiesiłaby tych arbitrów, chyba że wynik meczu Włochy-Urugwaj został zmieniony a ja nic o tym nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba zwrócić uwagę, że w przypadku Suareza to był już jego trzeci wybryk. W swojej piłkarskiej karierze dwukrotnie gryzł rywali, a teraz doszedł trzeci na Mistrzostwach Świata. Oczywistością było że kara będzie znacznie surowsza od poprzedniej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka kara to absolutne minimum. Jeżeli dwa zawieszenia po 10 meczów każde nie nauczyło Suareza niczego i nadal robi to samo, to trzeba zastosować ostrzejszą karę i moim zdaniem w tej sytuacji i tak jest ona dość łagodna.

    OdpowiedzUsuń

tv