16 maja 2014

Mobilny majstersztyk dla fanów sportu? Da się!

foto: facebook.com/LiveSportspl
Powiem szczerze, że nie jestem fanem sportowych aplikacji mobilnych. Większość z nich to albo niedorobione wersje ich Internetowych odpowiedników, albo zawierają masę reklam, które po prostu je zaśmiecają. Ale aplikacja od LiveSports jest inna. Po prostu lepsza.

Nie ukrywam, że pomysł napisania recenzji aplikacji, która dostępna jest od lutego tego roku w Google Play, nie pojawił się sam. Nie, nie sprzedałem się. Po prostu postanowiłem skorzystać z ciekawej propozycji. Aplikacje poddałem jednak twardemu osądowi. A jeżeli coś same w sobie jest dobre, to trudno napisać o tym coś złego.

Nie do czytania
Jeżeli chcecie na swojej komórce (nazwy smartfon nie używam, bo mnie irytuje) poczytać jakieś ciekawe artykuły, to nie jest aplikacja dla Was. Wówczas polecam skorzystanie z mobilnej wersji a o sporcie, która nie jest do końca czarna, a to właśnie ten kolor denerwuje wielu z czytelników (prawdę mówiąc, nie wiem, czym to jest spowodowane).

foto: LiveSports
No, ale przecież same LiveSports.pl to nie jest strona, na której znajdziemy wielką publicystykę (no chyba, że w sekcji blog). Ma przede wszystkim dostarczyć kibicom najświeższych wyników, tabel, statystyk i tę rolę spełnia w 100%.

Od Luandy po Johor
Wielką zaletą aplikacji jest ilość dyscyplin sportu oraz poszczególnych lig. Przykładowo, w piłce nożnej możesz jednocześnie zobaczyć aktualny wynik spotkania Girabola League pomiędzy angolską Benficą i Primeiro de Agosto (to notabene Derby Luandy) oraz starcie malezyjskiej Super Ligi. Polskiej T-Mobile Ekstraklasy też tam nie zabrakło. Zresztą I liga też tam jest.

Oprócz tego mamy 25 innych niż piłka nożna dyscyplin, a wśród nich znajdziemy takie kwiatki jak badminton czy lotki. Unihokej sam uprawiam, więc do niszowych sportów go zaliczyć nie mogę.

Jest jeden wielki minus LiveSports, którego polscy fani tej aplikacji chyba nie wybaczą. To brak żużla, który w naszym kraju zalicza się do jednych z najbardziej popularnych sportów. Tutaj jednak trzeba wybaczyć twórcom, gdyż innych sportów motorowych (chociażby F1) w niej też zabrakło.

Cud-malina, czyli wygląd
Akurat grafika oraz ogólny wygląd danej strony/aplikacji/gry jest dla mnie bardzo ważna (może tego nie widać po a o sporcie). Cieszy mnie więc wygląd LiveSports. Takiej grafiki powinni zazdrościć tej aplikacji twórcy wielu innych o podobnym charakterze. Zresztą inni jej użytkownicy również właśnie za to ją chwalą.

Wszystkie statystyki, H2H, składy są zrobione naprawdę ładnie, a to daje też bardzo dużą funkcjonalność i przyjemność w obsłudze.

foto: LiveSports
Cieszy mnie też, że aplikacja zawiera reklamy! Tak, cieszy mnie to! Bo po pierwsze jest ona dzięki temu darmowa, a po drugie i w tym wypadku graficy naprawdę się postarali, by reklamy wyglądały tak, aby nie przeszkadzały w obsłudze.

W sumie to reklama jest jedna i ciągle ta sama. Przynajmniej ja się na inną nie natknąłem. To 365 bet, która w dodatku dopasowuje się kolorystycznie do layoutu aplikacji. Tak trzymać! 

Zresztą bukmacher ten jest partnerem LiveSports, a dzięki niemu można w bardzo łatwy sposób postawić za pomocą tej aplikacji postawić trochę grosza.

Prosta obsługa jest fajna
To hasło to chyba słaby frazes, ale a to jaki trafny! LiveSports jest naprawdę prosta w obsłudze. A ilość statystyk też jest naprawdę solidna.

O możliwości obstawiania już pisałem. Nie wspomniałem jeszcze tylko o tym, że aplikacja pozwala na ustawienie swoich ulubionych dyscyplin, a w niej lig. Ale to chyba podstawa.

Ogólnie jednak rzecz biorąc, to ocena użytkowników LiveSports w sklepie Google Play jest absolutnie zasłużona. Średnia ocen wynosi aż 4,8 na 5 możliwych. Aplikacja wygrywa w swojej kategorii i wcale się temu nie dziwię. A ilość lajków jej normalnej wersji na FB tylko potwierdza popyt na tego typu twory. I bardzo dobrze!


0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv