24 czerwca 2019

O poznańskich Husarkach i Husarzach, którzy rządzą polskim lacrosse


W minionych latach na palcach jednej ręki można wyliczyć poznańskie zespoły, które wywalczyły mistrzostwo Polski. Tymczasem Poznań Hussars Ladies nie dość, że właśnie tego dokonały, to w dodatku obroniły tym samym tytuł wywalczony rok temu. Swoją pozycję w stosunku do poprzedniego sezonu poprawili za to Poznań Hussars. Oni po zaciętym meczu ostatecznie przegrali w finale z Kosynierzami Wrocław, ale ich srebrny medal to i tak najlepszy wynik męskiej sekcji od lat. 

Stolica Wielkopolski w sobotę zamieniła się w stolicę polskiego lacrosse'a. Do Poznania przyjechała elita tego sportu w naszym kraju, by rozstrzygnąć w turnieju finałowym kwestię medali. W Młodzieżowym Ośrodku Sportu przy ul. Gdańskiej na Śródce na początek obejrzeliśmy spotkanie o trzecie miejsce mężczyzn, w którym Legion Katowice okazał się lepszy od drużyny, którą Hussars pokonali w półfinałowym dwumeczu, a więc Gromu Warszawa. Ekipa z Górnego Śląska swój pierwszy medal w historii wywalczyła po dramatycznym spotkaniu, którego ostateczny wynik 10:9 najlepiej świadczy o tym, jak zacięte było to starcie.

Chwilę później na rozgrzaną murawę środeckiego obiektu wybiegły dwie najlepsze drużyny kobiece - Poznań Hussars Ladies i Kosynierki Wrocław. Te pierwsze przystąpiły do tego spotkania jako zdecydowane faworytki, choć jeszcze w piątek Klaudia Majorczyk, jedna z zawodniczek Husarek, a zarazem organizatorka tegorocznego Weekendu Mistrzów, przestrzegała przed zbyt dużą pewnością siebie:

- Podchodzimy do tego meczu poważnie i chcemy zdobyć w nim jak najwięcej punktów. Jesteśmy pewne swoich zalet i siły, ale nigdy nie lekceważymy przeciwnika - mówiła mi reprezentanta Polski w piątek w audycji Sporting Klub Afera na antenie Radia Afera.

Ostatecznie jednak poznanianki w sobotę pokazały klasę i dość gładko pokonały znajdujące się w przebudowie wrocławianki 9:3. Dodatkowo do dwóch zawodniczek Hussars Ladies trafiły też indywidualne nagrody. Najlepszym obrońcą została Marianna Zielewicz, a pomocnikiem Olga Narczewska, do której powędrował również tytuł MVP sezonu.


Kulminacją dnia było finałowe starcie w rywalizacji panów. Poznań Hussars po kilku latach przerwy znów stanęli przed szansą wywalczenia mistrzostwa Polski. Brązowi medaliści poprzedniego sezonu przez pierwsze dwie kwarty ambitnie stawiali czoła obrońcom tytułu, Kosynierom Wrocław. Dość powiedzieć, że jeszcze na chwilę przed przerwą trwającego w sumie 80 minut spotkania prowadzili ze swoimi wielkimi rywalami. Ostatecznie jednak dwa gole w końcówce drugiej kwarty sprawiły, że wrocławianie po raz pierwszy wyszli w tym spotkaniu na prowadzenie 4:3.

- Tak naprawdę to pierwsze trzy kwarty były w naszym wykonaniu naprawdę super. Zdołaliśmy wypełnić w nich nasze założenia na to spotkanie. Było widać, że chłopaki bardzo chcą, walczą i nikt w głowach nie odpuścił tego meczu. Mimo tego niekorzystnego wyniku, myślę, że można być zadowolonym właśnie z tej postawy i ambicji, która pokazuje, że chcemy więcej. Na tym wicemistrzostwie na pewno się nie zatrzymamy - przyznał już po spotkaniu zawodnik Hussars, Piotr Majorczyk.

Kosynierzy dobili poznaniaków właśnie w ostatniej kwarcie. Wówczas wyszli już na kilkubramkowe prowadzenie i koniec końców pokonali poznaniaków 10:6. To jednak w stolicy Wielkopolski pozostanie tytuł dla MVP sezonu - ten przyznano bowiem Maurycemu Mierkiewiczowi, który został też najlepszym napastnikiem rozgrywek. Z kolei tytuł młodzieżowca sezonu trafił do Jakuba Stanka.

- Patrząc czysto obiektywnie na ten sezon, możemy być zadowoleni z tego wyniku. Postawiliśmy dzisiaj Kosynierom twarde warunki w finale, który z pewnością mógł się podobać zgromadzonym fanom. My z tym lekkim niedosytem wrócimy jeszcze bardziej zmotywowani w przyszłym sezonie - powiedział z kolei prezes Poznań Hussars Marcin Basiński.


Weekend Mistrzów Polskiej Ligi Lacrosse, który ponownie odbył się w Poznaniu, znów przyciągnął naprawdę sporą rzeszę kibiców. Przy ulicy Gdańskiej pojawili się nie tylko fani tego sportu w Polsce, ale również osoby, dla których było to pierwsze zetknięcie z tą niezwykle popularną zza Oceanem dyscypliną. Z roku na rok lacrosse staje się jednak coraz bardziej rozpoznawalny również w Polsce. A Poznań, będący jego kolebką w naszym kraju, po raz kolejny zdał egzamin jako organizator tej bez wątpienia najważniejszej imprezy sezonu. Oby nie po raz ostatni!

Piotrek Przyborowski
📷 Piotrek Przyborowski / aosporcie.pl

0 komentarze:

Prześlij komentarz

tv