5 czerwca 2019

O Karlo Muharze, który wygrywanie ma we krwi


Piłkarz dla wielu anonimowy, ale mający za sobą przyzwoity sezon w coraz silniejszej lidze chorwackiej i przede wszystkim polecony przez... trenera Nenada Bjelicę. Karlo Muhar został nowym zawodnikiem Lecha Poznań. I Mu(c)ha(r) nie siada. 

Urodzony w roku 1996, a więc wciąż stosunkowo młody zawodnik, w ostatnim sezonie bronił się przez spadkiem wraz z Interem Zapresić. Ostatecznie, już z Muharem jako kapitanem drużyna z miasteczka położonego nieopodal Zagrzebia zakończyła sezon sześć punktów nad przedostatnią w tabeli Istrą i utrzymała się w chorwackiej ekstraklasie. Mogący grać zarówno na '6', jak i '8' Chorwat znacząco przyczynił się do osiągnięcia tego celu.

Oprócz wieku, warunków fizycznych i całkiem niezłej indywidualnej postawy w minionych rozgrywkach, atutem Muhara jest bez wątpienia fakt, że liznął on szkolenia w naprawę wielkim zespole. W latach 2014-2018 był on bowiem zawodnikiem Dinama Zagrzeb, ale występował jedynie w rezerwach tego klubu. Tak czy inaczej, podobnie jak Mickey van der Hart w Ajaksie, tak i Muhar w Dinamie miał okazję uczyć się futbolu w zespole znanym ze świetnej pracy z młodzieżą. I chyba, mimo tego, że dołączył on do niego dopiero w wieku 19 lat, można pokusić się o stwierdzenie, że jest on de facto produktem Dinama, które wprowadziło go w dorosły futbol.


Chichotem losu można nazwać sytuację, w której piłkarza do Lecha może nie tyle polecił... trener Nenad Bjelica. Były szkoleniowiec Dumy Wielkopolski obecnie pracujący w Dinamie, w wywiadzie dla oficjalnej strony Kolejorza o Muharze wypowiada się w samych superlatywach. Dopiero czas pozwoli nam ocenić, do którego z wielu sprowadzonych przez Bjelicę obcokrajowców o bałkańskich korzeniach będzie mu bliżej pod względem jakości: Emira Dilavera czy może jednak Mario Situma.

Niech jednak najlepszym podsumowaniem optymizmu towarzyszącego temu transferowi będzie ta oto wypowiedź samego zainteresowanego: - Każdemu chodzi tu o zdobywanie trofeów. Jestem tutaj dla tych trofeów i myślę tylko o tym - w takich z kolei słowach następca Łukasza Trałki w Lechu przywitał się z kibicami za pośrednictwem klubowego kanału na YouTube. I w takiej sytuacji jedynie wypada mieć nadzieję, że po roku przy Bułgarskiej plany Muhara nie będą musiały zostać zrewidowane...


Piotrek Przyborowski
📷 lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

tv