2 lipca 2018

Lech Poznań ma swoją nową gwiazdę! Pedro Tiba piłkarzem "Kolejorza"

Trochę na to czekaliśmy, ale wreszcie jest - wraz z początkiem lipca Lech Poznań ogłosił swój pierwszy gotówkowy transfer tego lata. Graczem Kolejorza został Pedro Tiba, który z pewnością ma zadatki na to, by zostać gwiazdą Ekstraklasy. Najprawdopodobniej najdroższy w historii piłkarz Lecha podpisał z klubem trzyletni kontrakt.


Licząc wszystkie rozgrywki (Liga NOS, Puchar Portugalii i Puchar Ligi), statystyki Tiby w barwach Chaves z ostatniego sezonu są imponujące. 11 goli i 7 asyst w 34 spotkaniach to liczby co najmniej zadowalające. Jeśli przyjrzymy się nim nieco głębiej, zauważymy, że na ten łup nie złożyły się żadne zdobyczy na drużynach z samego czuba tabeli - w starciach przeciwko Porto, Benfice i Sportingowi nie pokazał co prawda niczego wielkiego - grał we wszystkich spotkaniach z tymi drużynami, ale jego Chaves ani razu nie zdobyło choćby punktu. Przeciwko Bradze grać nie mógł, bo to właśnie z niej był wypożyczony.

Żeby nie było jednak, że Tiba imponująco prezentował się tylko w meczach z ogórami, trafiał też i asystował w spotkaniach z zespołem z górnej połowy tabeli Primeira Ligi. Vitória Guimarães, Boavista i Marítimo to ekipy z top9, którym najbardziej dał się we znaki. W pojedynkach z tymi zespołami zdobył trzy bramki i dołożył asystę.

- Pedro jest zawodnikiem, który przede wszystkim ma wzmocnić rywalizację w środku pola. Cechuje go duża mobilność, odpowiedzialność, zaangażowanie oraz bardzo dobre wyszkolenie taktyczno-techniczne. Jego atutem jest umiejętność kierowania tempem gry, potrafi utrzymać się przy piłce, swoim podaniem rozpocząć akcję ofensywną i oddać dobry strzał z dystansu - mówi w rozmowie z oficjalną stroną klubu dyrektor działu skautingu Lecha, Tomasz Wichniarek.

Zawodnik był wysoko na liście klubowych skautów w kontekście transferu do środka pola, a niemal na pewno był jedynką Ivana Djurjdevicia na tę pozycję. Serbski szkoleniowiec Dumy Wielkopolski w przeszłości grał przecież w lidze portugalskiej i wciąż ma w kraju fado ogromne znajomości. Być może to właśnie one zadecydowały o tym, że ostatecznie Tiba wybrał grę przy Bułgarskiej.

Szczególnie, że miał kilka innych ofert. Jeszcze w maju wiele wskazywało, że ma duże szanse na przejście do któregoś z klubów tureckiej Süper Lig. Wówczas mocno zabiegało o niego Göztepe, które otarło się o grę w europejskich pucharach. W ostatnich tygodniach walka o zawodnika toczyła się już jednak między Lechem i najprawdopodobniej innym przedstawicielem tureckiej piłki, Bursasporem.

- Miałem kilka ofert z innych klubów, jednak zdecydowałem się przyjść do Lecha. Głównym powodem takiego kroku był fakt, że tutaj mogę walczyć o tytuły. Wiem, że w nowym sezonie walczymy o mistrzostwo Polski i właśnie po to przyszedłem do Poznania - przyznaje w rozmowie z klubową stroną Pedro Tiba.

Tiba to środkowy pomocnik mogący grać na pozycji 10, o de facto więc podobnej charakterystyce do Radosława Majewskiego, którego przecież niedawno Lech pozwolił odejść za darmo do Pogoni Szczecin. Sam nowy nabytek Kolejorza przynajmniej w pierwszej rozmowie na klubowych stronach wykazuje się dość sporą skromnością:

- Jestem przede wszystkim zawodnikiem, który gra pod drużynę i dla drużyny, zawsze daję z siebie wszystko. Nie chcę jednak za dużo o sobie mówić. Wolę, żeby kibice zobaczyli mnie podczas gry i sami ocenili. Moja dobra gra będzie moją najlepszą wizytówką.

Póki co wiadomo jedynie, że Pedro Tiba podpisał z Lechem Poznań trzyletni kontrakt. Kwoty transferowej do publicznej wiadomości oczywiście nie podano, ale wiele wskazuje na to, że jest to najdroższy transfer w historii Dumy Wielkopolski. Poprzedni rekord należał do Rafała Murawskiego, który zimą 2011 powrócił do Poznania po rosyjskich wojażach w Rubinie Kazań. Tiba po pierwszy Portugalczyk w dziejach Lecha Poznań. 29-latek przy Bułgarskiej będzie występował z numerem 25. (z takim grał w Chaves, Valladolid oraz Bradze). Z nim jako ostatni w Kolejorzu występował przez krótki czas Paweł Tomczyk, wcześniej należał on z kolei m.in. do Sisiego.

Pedro Tiba to trzeci transfer Lecha Poznań tego lata. Wcześniej na Bułgarską przyszli bramkarz Karol Szymański z Polonii Środa Wielkopolska oraz Tomasz Cywka, który dotychczas występował w Wiśle Kraków.


Piotrek Przyborowski
📷 lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

1 komentarz:

  1. A obrona nadal padaczka teraz jeszcze bez Gumnego za ciekawie tego nie widzę.

    OdpowiedzUsuń

tv