26 października 2014

Coś więcej niż koszykówka. Wraca NBA!

Już 28 października wreszcie wraca do nas NBA, czyli koszykówka w najlepszym wydaniu! Jak co roku pożegnała się z nami na długo, ale teraz nadchodzi wielkimi krokami i jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu. Jednak czy aby na pewno powraca taka sama jak rok temu?

Ile trwa sezon? 82 mecze?
Do niedawna słyszałem trochę o tym, jak koszykarze NBA wyrażają swoje zdanie na temat długości sezonu. Przytoczę wypowiedź Dirka Nowitzkiego, w jednym z wywiadów:

Nie wydaje mi się, że potrzeba aż 82 meczów, by wyłonić najlepszą ósemkę w każdej konferencji. Da się to zrobić znacznie szybciej.

Według Nowitzkiego optymalną liczbą było by około niewiele ponad 60 spotkań. Nie jest to tylko jego zdanie, bo w tej wypowiedzi popiera go także LeBron James, który również jest za skróceniem sezonu. Podkreślają także, że wcale nie chodzi o długość meczu. Nie ważne czy będzie on trwał 44 minuty (dotychczas 48 minut), czy 50 lub nawet więcej, bo to nie ma wpływu na nieodzowne wrażenie, że rozgrywanych jest trochę zbyt dużo meczów. Zawodnicy mówią także o spotkaniach dzień po dniu. Często w ciągu sezonu ma miejsce sytuacja, kiedy zespół jednego dnia gra mecz w jednym miejscu, a następnego dnia zupełnie gdzieś indziej. Gdzie czas na regenerację, kiedy tuż po meczu zawodnicy wracają zmęczeni do hotelu, a następnego lecą samolotem na drugi koniec kraju by rozegrać kolejny mecz, lub nawet następnego dnia jeszcze jeden? Taki system męczy zawodników znacznie bardziej, niż gdyby spotkania miały być rozgrywane chociaż z jednodniową przerwą. Interpretować możemy to na różne sposoby, jednak nie tylko koszykarze są za skróceniem sezonu, ale także kibice, trenerzy i działacze.

Innego zdania jest natomiast była gwiazda amerykańskiej koszykówki, Hall of Famer, Michael Jordan:

Dla mnie nigdy to nie było problemem. Czy naprawdę jesteście gotowi poświęcić część pieniędzy z kontraktów, by zagrać mniej meczów?
Odpowiedzi zawodników nie są znane, a nie da się ukryć, że mniej meczów, to mniej pieniędzy z biletów, a więc także mniej pieniędzy na płace. Jednak czy nie ma racji James mówiąc, że taki natłok meczów źle wpływa na koszykarzy, gdy Ci doznają kontuzji, w wyniku przemęczenia organizmu? Kluby powinny dbać o swój skarb, czyli o zawodników, a niestety każda zmiana pociąga za sobą jakieś konsekwencje. Zarówno zalety jak i wady. Plusem jest mniejsza ilość meczów i więcej czasu na regenerację, kosztem mniejszych pensji i zarobków dla klubów.

Jak na razie władze NBA starają się patrzeć na to wszystko z boku. W niedzielę w meczu Brooklyn Nets z Boston Celtics miała zostać zastosowana próba skrócenia długości kwarty do 11 minut. Jednak po wypowiedziach koszykarzy można wywnioskować, że raczej nie ma co spodziewać się pochwały, bo nie długość meczu gra tutaj kluczową rolę… Natomiast jedno jest już pewne: długość zbliżającego się sezonu nie ulegnie już zmianie.

Kogo nie zobaczymy od pierwszych spotkań?
Paul George - grający jako skrzydłowy w drużynie Indiana Pacers, doznał chyba najbardziej nieprzyjemnie wyglądającej kontuzji. Na treningu, na zgrupowaniu reprezentacji, Amerykanin bardzo pechowo spadł, stawiając stopę na łączeniu podłogi z podstawą kosza. Noga wygięła się mocno na zewnątrz w wyniku czego nabawił się skomplikowanego złamania kości piszczelowej i strzałkowej w prawej nodze…


Kevin Durant - MVP i najskuteczniejszy strzelec ubiegłego sezonu również skończył z urazem. Zawodnik Oklahomy City Thunder złamał sobie palec. Niby nic, ale jednak wyklucza go z gry na okres 1,5 miesiąca.

Kevin Nash - 40-letni Kanadyjczyk, zawodnik LA Lakers również nie wystąpi od początku, z powodu kontuzji pleców. Możliwe, że będzie to oznaczało koniec kariery tego koszykarza. Nash cierpi na podrażnienie korzeni nerwowych.

Bradley Beal - obrońca Washington Wizards złamał sobie kość łódeczkowatą w nadgarstku, co wykluczy go nawet na dwa miesiące.

Rajon Rondo - rozgrywający Boston Celtics. Niestety pechowo doznał kontuzji lewej ręki, którą złamał jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu

JaVale McGee - kontuzji nabawił się w prawdzie już rok temu w listopadzie, ale nadal nie doszedł do pełnej sprawności.

Co u Gortata?
57. miejsce! Tak ESPN sklasyfikował naszego Polskiego koszykarza w rankingu najlepszych graczy w NBA. W przedsezonowych sparingach Washington Wizards wygrali z Chicago Bulls, NO Pelicans, Detroit Pistons i Maccabi Hajfa. Przegrali natomiast z Charlotte Hornets (dwa razy) oraz z NO Pelicans. Trudny początek czeka ich już w pierwszym meczu, bowiem zmierzyć się będą musieli z Miami Heat, jednak już nie tak silnym… Z drużyną Erica Spoelstry pożegnał się LeBron James! Jak wpłynie na wynik ta zmiana? Przekonamy się już 29 października, kiedy to odbędzie się owe spotkanie!

Sezon startuje już we wtorek! Stęskniliście się? Ja na pewno! Wiele meczów tego sezonu będziecie mogli obejrzeć jak zresztą zawsze na antenach sportowych NC+. My jednak zapraszamy na transmisję audio naszych kolegów z TakSięGra oraz do czytania koszykarskich artykułów na a o sporcie!

Autor: Jan Śmiełowski |  jachurzeski.aos@gmail.com | foto: ESPN.com

1 komentarz:

tv